Najnowsze wpisy

Poniżej znajdziesz ostatnio opublikowane artykuły - dzięki temu łatwo możesz sprawdzić, czy na blogu pojawiło się coś nowego. Wpisy zazwyczaj pojawiają się w soboty i niedziele. O nowościach informujemy także na swoim Facebooku i Instagramie

Biłgoraj - Miasteczko Kresowe

Szczebrzeszyn –miasto chrząszcza i trzech kultur

Zamość – Renesansowe Miasto Idealne Jana Zamoyskiego

Ćmielów – porcelanowe serce Świętokrzyskiego

Wokół Celestynowa i Otwocka – rezerwaty przyrody i miejsca z ciekawą historią

Sztutowo i smutne wspomnienia z czasów wojny

Stutthof

Takie miejsca uderzają ogromem tragedii. Najbardziej poruszające są krótkie opisy ludzkich losów lub zeznania osób, które przeżyły ten koszmar. Przerażające jest to, że wielu sprawców tego koszmaru nigdy nie poniosło za to odpowiedzialności. Obóz Stutthof był pierwszym i najdłużej funkcjonującym obozem utworzonym przez Niemców na ziemiach polskich. Działał od 2 września 1939 do 9 maja 1945 roku, czyli przez 2077 dni. Przez obóz i jego podobozy przeszło około 110–127 tysięcy więźniów z 28 krajów.
Pierwszy transport liczył około 150 osób – głównie polskich działaczy społecznych, nauczycieli, duchownych, urzędników i członków organizacji promujących polskość z Pomorza i Gdańska. Więźniowie budowali obóz własnymi rękami.
W czasie wojny mocno się rozrósł. W 1944 roku Stutthof włączono do realizacji „Ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”. Napływały wówczas duże transporty Żydów z gett w krajach bałtyckich.
Komendantami byli m.in. Max Pauly (1939–1942) i Paul Werner Hoppe (1942–1945). Więźniowie budowali luksusowe obiekty dla SS, w tym willę komendanta i psiarnię. W obozie funkcjonowały warsztaty (m.in. kuśnierskie, krawieckie) produkujące na potrzeby Rzeszy.
W Stutthofie prowadzono badania nad reakcją organizmu na ekstremalne zimno. Polegały one na zanurzaniu więźniów w zimnej wodzie lub wykorzystywaniu zwłok do testów. Nadzorował je SS-Obersturmführer Otto Heidl, lekarz garnizonu obozu. Materiał (często zwłoki więźniów) trafiał do Instytutu Anatomii Akademii Medycznej w Gdańsku pod kierunkiem prof. Rudolfa Spannera.

Krosno k. Ornety – Siła wyższa i motocyklista w sutannie

Krosno k.Ornety

W odległości 4 km na północny wschód od Ornety (Archidiecezja Warmińska) znajduje się Sanktuarium Maryjne w Krośnie. Początki osady Krosno sięgają XIV wieku – wieś założono w 1384 r. na miejscu pruskiej osady, a nazwę wzięła od pierwszego właściciela (Johanna von Crossen).

Krosno stało się głośne w okolicy pod koniec XIV wieku, kiedy bawiące się na brzegu Drwęcy Warmińskiej dzieci znalazły w rzece na kamieniu figurkę Matki Bożej z Dzieciątkiem, która od początku zasłynęła cudami.
Biskup Warmiński Jan Obłąk napisał, że „dzieci ubogich wyrobników wydobyły ją z wody, przyniosły do domu i oddały matce, która złożyła ją do skrzyni. Następnego dnia dzieci znów znalazły figurkę na tym samym miejscu w rzece i zabrały ją ze sobą do domu. Matka sądziła, że dzieci wyjęły ją ze skrzyni, dlatego tym razem dobrze ją zamknęła. Ale trzeciego dnia ponowiła się ta sama historia. Zawiadomiony o tym dziekan w Ornecie przeniósł figurkę procesjonalnie do swego kościoła archiprezbiterialnego i umieścił ją w głównym ołtarzu. Jednakże i stąd zniknęła i znalazła się znów na dawnym miejscu w rzece. Dlatego na tym miejscu, zmieniając koryto rzeki, wybudowano kaplicę.”
W 1593 r. burmistrz Barczewa Jakub Barcz, właściciel Krosna, wystawił kaplicę, w której umieszczono figurkę Maryi. Wkrótce kaplica okazała się o wiele za mała. Przystąpiono więc do budowy obecnie istniejącej świątyni. Aby ołtarz główny stanął dokładnie w miejscu znalezienia figurki, rzekę Drwęcę skierowano nowym korytem. Budynek zbudowano na dębowych palach ze względu na podmokły teren.

Błonie, czyli historia przemysłu od zapałek do elektroniki

Błonie

Błonie na Mazowszu to miejscowość o bogatej historii, która z ważnego ośrodka handlowego i rzemieślniczego stała się w XX wieku istotnym punktem na mapie polskiego przemysłu precyzyjnego.
Nas ściągnęło do miasta kameralne, ale ciekawe Muzeum Ziemi Błońskiej, które znajduje się w klasycystycznym dworku „Poniatówka” z połowy XIX wieku. Ekspozycje prowadzą nas przez dzieje miejscowości od średniowiecza po czasy współczesne, prezentując m.in. znaleziska archeologiczne oraz słynne zegarki z lokalnej fabryki. Trafiliśmy też na ciekawą prezentację historii harcerstwa.
W muzeum nie mogło zabraknąć informacji o dwóch znanych osobach związanych z miastem. Jedną z nich jest Mikołaj z Błonia - wybitny XV-wieczny teolog i kaznodzieja na dworze Władysława Jagiełły, autor dzieł wydawanych jako inkunabuły. Jeden z egzemplarzy można zobaczyć na własne oczy. Drugą osobą, o której chcemy wspomnieć jest nadworny lekarz królów Polski Aleksandra Jagiellończyka oraz Zygmunta I Starego - Maciej z Błonia. Żył na przełomie XV i XVI wieku i pozostawił po sobie zapiski biograficzno-historyczne, które są źródłem wiedzy o jego działalności.
Inną postacią historyczną związaną z miastem jest Książę Konrad II Mazowiecki. Był on fundatorem grodu oraz kościoła Świętej Trójcy, który do dziś można oglądać w mieście. Jest to najcenniejszy zabytek architektury w Błoniu powstały prawdopodobnie w połowie XIII wieku. Choć pierwotnie był to budynek gotycki, to po pożarze w XVII wieku zyskał barokowy wystrój wnętrz. Warto dodać, że Konrad II Mazowiecki (książę Czerska) był wnukiem Konrada I Mazowieckiego, który ściągnął do Polski Krzyżaków.

Niemieńsko – polujący Hermann Göring, tradycje szkolne, Gall Anonim i miłość do Goethego

niemiensko

Pałac w Niemieńsku (niem. Schloss Nemischhof lub Nemischhof) to zabytkowy pałac myśliwski, często potocznie nazywany „Zamkiem w Niemieńsku”. Znajduje się w województwie zachodniopomorskim, w gminie Drawno, na skraju Drawieńskiego Parku Narodowego. Jest to część niestandaryzowanej osady Nowa Korytnica.
W lokalnej legendzie drawieńskiej pojawia się wątek związany z misją chrystianizacyjną św. Ottona z Bambergu (XII wiek). Według tradycji, w misji brał udział kronikarz Gall Anonim (niektórzy nawet utożsamiają go ze św. Ottonem). Zmęczony miał usiąść pod dębem w okolicy Niemieńska. W pobliskim Drawniku rośnie dziś Dąb zwany „Gall Anonim” jako symbol tej legendy. Jest to jednak znacznie młodszy dąb, posadzony ok. 250–300 lat temu, który zastąpił starsze drzewo. To jedna z najstarszych „literackich” ciekawostek regionu.
Gall Anonim pisał swoją kronikę ok. 1113–1116 roku na dworze Bolesława Krzywoustego. Nie ma żadnych źródeł wskazujących, że przebywał na Pomorzu Zachodnim, ani że brał udział w misjach Ottona (które odbyły się kilka–kilkanaście lat później). Św. Otton z Bambergu rzeczywiście chrystianizował Pomorze (w tym okolice Białogardu, Kołobrzegu itp.), ale Gall Anonim nie jest w żaden sposób wspomniany w relacjach z tych misji (np. w „Żywocie św. Ottona” pióra Ebona czy Herbordusa). Kronika Galla nie opisuje szczegółowo Pomorza Zachodniego w taki sposób, który sugerowałby osobisty pobyt autora w tych rejonach.
Na miejscu obecnego pałacu istniał wcześniej mniejszy murowany dworek lub leśniczówka. W 1864 roku posiadłość (w tym okolice z lasami) zakupiła rodzina von Arnim. To jeden z zamożniejszych rodów pomorskich. Właścicielem majątku został Georg Abraham von Arnim, który odkupił go od berlińskiego bankiera.

Sochaczew – twierdza nad Bzurą i kolej wąskotorowa

sochaczew

Sochaczew to jedno z najstarszych miast Mazowsza, położone zaledwie 53 km na zachód od Warszawy. Leży nad rzekami Bzurą, Utratą i Pisią, na styku Równiny Łowicko-Błońskiej i Kotliny Warszawskiej. Miasto liczy ok. 33–34 tys. mieszkańców i stanowi świetną bazę wypadową. Blisko stąd do Puszczy Kampinoskiej oraz Żelazowej Woli.
Jadąc do Sochaczewa warto wybrać drogę przez Humin. W centrum wsi przy głównej drodze znajduje się cmentarz-mauzoleum z I wojny światowej. Pochowani są tu żołnierze armii niemieckiej i rosyjskiej (w tym wielu Polaków wcielonych siłą do obu armii), polegli głównie w walkach w latach 1914–1915 nad Rawką i Bzurą. Były to skutki przegranej przez Rosjan Bitwy pod Łodzią (1914) oraz ciężkich walk pozycyjnych w 1915 r. Szacuje się, że jest tu pochowanych około 1000 żołnierzy (różne źródła podają od kilkuset do ok. 1200). Większość to groby bezimienne (masowe pochówki). Część ofiar to żołnierze zatruci podczas ataków gazowych (chlor i inne gazy bojowe), które Niemcy przeprowadzili kilkukrotnie w rejonie Humina w 1915 r. (w tym w okolicach Bolimowa i Rawki). Ataki te nie przyniosły Niemcom większych sukcesów terenowych, ale spowodowały tysiące ofiar.
W Sochaczewie na wzgórzu nad Bzurą wznoszą się ruiny zamku. Pierwsza warownia powstała tu już w XII wieku. Pierwszy drewniano-ziemny gród wzniósł tu prawdopodobnie Konrad I Mazowiecki. Murowany zamek gotycki powstał w drugiej połowie XIV wieku z inicjatywy księcia Siemowita III Starszego (kontynuował go Siemowit IV). Był ważną siedzibą książąt mazowieckich.

Rogów Opolski – renesansowo-klasycystyczny zamek, angielski park i legenda templariuszy nad Odrą

rogowopolski

Rogów Opolski to malownicza wieś w województwie opolskim, w gminie Krapkowice, położona na skarpie dawnego koryta Odry. Nazwa wywodzi się prawdopodobnie od słowa „róg”, odnosząc się do zakola rzeki. Pierwsza wzmianka źródłowa pochodzi z 1305 roku, gdy wieś płaciła dziesięcinę biskupstwu wrocławskiemu. Teren był jednak zamieszkany znacznie wcześniej. Archeolodzy odkryli fragmenty naczyń glinianych z pierwszych wieków naszej ery oraz żelazny miecz z XI wieku.
Dzisiaj Rogów Opolski przyciąga turystów przede wszystkim renesansowo-klasycystycznym zamkiem (właściwie pałacem), rozległym parkiem w stylu angielskim oraz fascynującą, choć niepotwierdzoną historycznie legendą o templariuszach.
Korzenie zamku sięgają średniowiecza. Już w XIV wieku istniała tu budowla obronna, najprawdopodobniej służąca do kontroli przeprawy przez Odrę i żeglugi rzecznej (z jednej strony przylegała do rzeki, z trzech stron otoczona była fosą). Pierwsi znani właściciele to rycerze wymieniani w XIV-wiecznych dokumentach: Cunado de Rogow (1339) i Wernconus de Rogau (1351). W 1393 roku Herfert von Pause (namiestnik króla Ludwika Węgierskiego) sprzedał dobra braciom Janowi i Adamowi von Beess (Bessom) – jednej z najbogatszych rodzin rycerskich na Śląsku. Pod koniec XV wieku posiadłość była w rękach rodziny Rogoyskich (Rogojskich), a później rodu von Wrbsky (Wierzbickich), którzy władali nią przez ponad 135 lat.
W 1757 roku zadłużoną posiadłość kupił na licytacji hrabia Henryk Adolf von Roedern (Redern) z Krapkowic, a kilka lat później (ok. 1760–1765) nabył ją Karol Wilhelm von Haugwitz. To właśnie za czasów Haugwitzów zamek przeżył swój złoty okres.

Bazylika Matki Bożej Licheńskiej w Licheniu Starym – największa świątynia w Polsce

Licheń

Tułowice to miejsce, gdzie historia szlacheckich rodów miesza się z zapachem igliwia i dźwiękiem piły łańcuchowej.
W sercu Wielkopolski, niedaleko Konina, w niewielkiej miejscowości Licheń Stary wznosi się monumentalna Bazylika Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej – największy kościół w Polsce i jedna z największych świątyń na świecie.
Została zbudowana w latach 1994–2004 jako wotum wdzięczności Narodu Polskiego z okazji Wielkiego Jubileuszu 2000 lat chrześcijaństwa. Bazylika jest sercem Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski. Jej złota kopuła i wysoka wieża dominują nad okolicznym lasem, przyciągając co roku ponad milion pielgrzymów i turystów. To nie tylko arcydzieło architektury sakralnej, ale przede wszystkim miejsce głębokiej wiary, związane z objawieniami maryjnymi z XIX wieku.
Początki licheńskiego sanktuarium sięgają 1813 roku. Podczas bitwy narodów pod Lipskiem ranny został polski żołnierz walczący po stronie Napoleona Tomasz Kłossowski, który pochodził z okolic Izbicy Kujawskiej. Był on zubożałym szlachciem, przed wojną pracował jako kowal. Ciężko ranny, leżąc na pobojowisku wśród zarośli, modlił się gorąco, trzymając w dłoni medalik z Matką Bożą Częstochowską. Wówczas na tle zachodzącego, krwawego słońca ukazała mu się Maryja. Wg Kłossowskiego Maryja miała amarantową suknię i złoty płaszcz z symbolami Męki Pańskiej (cierniowa korona, włócznia, bicze), na głowie złotą koronę, a na piersi tuliła Białego Orła – symbol Polski.

Tułowice – „leśny” pałac i fabryka porcelany

Ryn: Mazurski Zamek, który zamiast Litwinów podbił...turystów

Pałac, w którym Gombrowicz dojrzewał do „Ferdydurke” – czyli muzeum we Wsoli

Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim – neogotycka perła Dolnego Śląska

kamienieczabkowicki

Jeśli szukacie miejsca, gdzie historia miesza się ze skandalem, a ceglane mury wyglądają jak wyjęte z filmu fantasy, to Kamieniec Ząbkowicki jest strzałem w dziesiątkę. To niewielkie miasteczko w Kotlinie Kłodzkiej (woj. dolnośląskie) kryje prawdziwą gwiazdę – monumentalny pałac Marianny Orańskiej. Ale nie tylko! Tuż obok stoi dawne opactwo cystersów, które pamięta czasy Brzetysława II i husytów.
I pomyśleć, że pewien reżyser filmowy wpadł kiedyś na pomysł, aby wysadzić jedną ze ścian pałacu, aby efektowniej pokazać scenę w filmie wojennym. Całe szczęście, że nie dano mu tego zrobić. Niestety i bez tego pałac podczas naszej pierwszej wizyty w tym miejscu w roku 2005 był w opłakanym stanie. Dopiero teraz powoli podnosi się z ruiny. Dziś pałac to jedna z najpiękniejszych atrakcji Dolnego Śląska – odrestaurowane wnętrza, tarasy widokowe z fontannami, krużganki, wieże (33,6 m każda!) i ponad 300 schodów (przygotujcie łydki!). Na naszych zdjęciach z pewnością rozpoznacie te, które pochodzą sprzed dwudziestu lat.
Dziś działają już fontanny w parku okalającym pałac. Wiele sal, które były niedostępne kiedyś, obecnie można już zobaczyć. Przechodzi się korytarzami, które kiedyś były zburzone lub pełne gruzu. Nadal jednak wiele komnat czeka na pieniądze i odnowienie, a o ogromie prac do wykonania przypominają umieszczone w poszczególnych pomieszczeniach zdjęcia wykonane w czasach świetności obiektu.

Otmuchów i zamkowe niespodzianki

Fałatówka w Bystrej – willa, w której mistrz akwareli złapał oddech

Bystra

Julian Fałat, jeden z największych polskich akwarelistów, porzuca rektorat krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, pakuje pędzle i… wyjeżdża do małej beskidzkiej wsi. Nie do pałacu, nie do stolicy, tylko do skromnej willi wśród gór. Zrobilibyście to samo? Julian Fałat to zrobił. Mając sześćdziesiąt pięć lat na karku zrobił coś jeszcze trudniejszego. Wstąpił do wojska jako ochotnik, ale o tym później.
Na szczęście dla współczesnych turystów dobrze, że zamieszkał w Bystrej. Dzięki temu dziś możemy wejść do jego domu, usiąść w fotelu, w którym odpoczywał po polowaniach, i poczuć, jak pachnie farbą i świerkami. Witajcie w Fałatówce. Dziś to oddział Muzeum Historycznego z Bielska-Białej. Po wejściu do środka najpierw przywitał nas kot, który od lat mieszka w willi, a później oprowadzała nas po muzeum pani przewodnik, która jest kopalnią ciekawych informacji o Julianie Fałacie i jego rodzinie. To tam dowiedzieliśmy się o upamiętnieniu pojedynku Fałata z Kossakiem na warszawskim Ursynowie.
Willa rozbudowana przez przez firmę architekta Korna, który jest autorem wielu wspaniałych domów w Bielsku-Białej, to miejsce, gdzie sztuka spotyka się z historią, a widoki za oknem wyglądają jak żywcem wyjęte z obrazów Fałata.
Julian Fałat urodzony w 1853 roku w Tuligłowach koło Lwowa jako piąte dziecko wiejskiego organisty od małego wiedział, że chce malować. Studiował w Krakowie, Monachium, Zurychu, podróżował do Rzymu, Hiszpanii, a nawet… dookoła świata (w 1884 roku!). Wiele pamiątek z tych podróży odnajdziecie w willi wśród zbiorów.

Pałac w Pszczynie – perła Śląska pełna historii i tajemnic

Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku w Ossowie- miejsce Cudu nad Wisłą

Ossów

Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku w Ossowie to nowy oddział Muzeum Wojska Polskiego, otwarty w sierpniu 2025 roku na historycznym polu bitwy. Znajduje się przy ul. Stanisława Matarewicza 188 w Ossowie (ok. 30 km od centrum Warszawy). To nowoczesna placówka edukacyjna z multimedialnymi ekspozycjami, unikatowymi eksponatami (broń, mundury, dokumenty z 1920 roku) oraz pamiątkami bohaterów „Cudu nad Wisłą”. Ekspozycja skupia się na lokalnych walkach pod Ossowem i Radzyminem, ale pokazuje też szerszy kontekst Bitwy Warszawskiej – jednej z najważniejszych w historii Polski i świata.
Przyczyny wojny polsko-bolszewickiej (1919–1921) tkwiły w dążeniu bolszewików do eksportu rewolucji na Zachód. Polska, odrodzona po 123 latach zaborów, stanęła na drodze Armii Czerwonej pod wodzą Michaiła Tuchaczewskiego. Bolszewicy chcieli „przez trupa białej Polski” dotrzeć do Niemiec i dalej. Kulminacją była Bitwa Warszawska (12–25 sierpnia 1920), zwana „Cudem nad Wisłą”.
Przebieg walk pod Ossowem (13–14 sierpnia 1920) to jeden z kluczowych epizodów obrony Przedmościa Warszawskiego. Polskie oddziały ochotnicze (m.in. 236. Pułk Piechoty) broniły się przed nacierającą 16-tą Armią sowiecką. Walki były zacięte – chaotyczne natarcia, bagnetowe starcia we wsi i na polach. To właśnie tu bolszewicy ponieśli pierwszą poważną porażkę w bezpośrednim szturmie na Warszawę. Cała bitwa zakończyła się polskim kontrnatarciem (plan Piłsudskiego z udziałem szefa sztabu gen. Rozwadowskiego), rozbiciem armii Tuchaczewskiego i pościgiem aż po Niemen.

Bielsko-Biała: Miasto dwóch dusz, gdzie Śląsk spotyka Małopolskę (i czasem się kłócą)

Węgrów – wschodnie Mazowsze czy już Podlasie?

Kraków - miasto królów, smoków i obwarzanków

Twierdza Srebrna Góra: forteca, która przetrwała wszystko – poza turystami!

Stróże – w świecie pszczół

Krynica-Zdrój - "perła polskich uzdrowisk"

Krynica-Zdrój

Krynica-Zdrój to malownicze miasteczko położone w województwie małopolskim, w sercu Beskidu Sądeckiego. Otoczone górami i lasami, słynie z leczniczych wód mineralnych, bogatej historii oraz licznych atrakcji turystycznych. Miasto przyciąga zarówno miłośników relaksu w uzdrowiskach, jak i aktywnych turystów szukających przygód na szlakach.
Krynica-Zdrój pierwotnie znana jako Krzenycze (co oznacza "źródło" lub "zdrój") została założona w 1547 roku przez Danka z Miastka (obecnie miejscowość Tylicz), który otrzymał przywilej sołectwa. Wieś rozwijała się dzięki kolonizacji wołosko-ruskiej w Beskidzie Sądeckim.
Początki lokalnego uzdrowiska wiążą się z XVII wiekiem, kiedy odkryto lecznicze właściwości źródeł mineralnych. W 1793 roku Stix von Saunbergen zbudował w Krynicy pierwszy dom kąpielowy. Dynamiczny rozwój nastąpił w XIX wieku dzięki Józefowi Dietlowi, "ojcu polskiej balneologii", który promował miejscowe wody. W 1911 roku Krynica uzyskała prawa miejskie i połączenie kolejowe, co przyciągnęło kuracjuszy.
Po II wojnie światowej Krynica stała się popularnym ośrodkiem turystycznym i narciarskim. Miasto oferuje bogactwo atrakcji, łącząc uzdrowiskowy klimat z przyrodą. Centralnym punktem jest deptak przy Bulwarach Dietla, wzdłuż potoku Kryniczanka, z zabytkową zabudową uzdrowiskową. Tu znajdują się pijalnie wód mineralnych, takie jak Pijalnia Główna, Słotwinka, Jan czy Tadeusz, gdzie można spróbować leczniczych źródeł.
Fontanna multimedialna na deptaku zapewnia wieczorne pokazy światła i dźwięku. Wśród zabytków wyróżniają się Stare Łazienki Mineralne (z XIX wieku), Stare Łazienki Borowinowe i Stary Dom Zdrojowy z 1889 roku, pierwotnie nazywany Dworcem Zdrojowym.

Beskid Niski w pigułce – dziki, cichy i pełen historii! Wokół Wysowej Zdroju

Wysowa-Zdrój

Beskid Niski to jeden z najbardziej tajemniczych i spokojnych zakątków Polski – kraina dzikiej przyrody, łemkowskiej kultury i śladów historii. Odnajdziesz tu zdziczałe sady, ślady po dawnych łemkowskich wsiach, wszystkie kolory słońca odbijające się w cerkiewnych baniach i historię pierwszej wojny światowej usłaną licznymi cmentarzami poległych podczas walk żołnierzy każdej ze stron.
Dziś zabieram Was na wirtualną podróż po tym regionie, z Wysową Zdrojem jako bazą wypadową. To uzdrowisko słynie z leczniczych wód mineralnych (jak Franciszek, Józef czy Henryk), krystalicznie czystego powietrza i relaksu w Parku Zdrojowym. Warto tu odwiedzić drewnianą cerkiew św. Michała Archanioła z 1779 roku – perłę Szlaku Architektury Drewnianej. W trakcie naszego pobytu wieczorami trwały prace renowacyjne i ciekawi jesteśmy ich efektu. Z pewnością jeszcze tu zawitamy.
Inne atrakcje Wysowej? Baseny mineralne, ścieżki spacerowe i lokalne produkty jak miody czy sery. Możesz pospacerować po Parku Zdrojowym z pijalnią wód, a jeśli masz kłopoty ze zdrowiem, lecznicze wody są idealne na problemy z układem pokarmowym i oddechowym.
Z Wysowej jest niedaleko do cerkwi prawosławnej na Górze Jawor (w budowie, ale z pięknymi widokami) oraz unikalnych łemkowskich chat i muzeów etnograficznych. Można też wybrać szlaki w Magurskim Parku Narodowym, ale nam wycieczkę przerwała burza i ogromnej wielkości grad, przed którym schronienie znaleźliśmy w ostatniej chwili.

Czerwone Wierchy, które rumienią się jak nastolatek na pierwszej randce!

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2023 Dziękujemy za wizytę 🙂
Napisz do nas: kontakt@podroze-rodzinne.pl