Wokół Celestynowa i Otwocka – rezerwaty przyrody i miejsca z ciekawą historią
maj 2026
Celestynów to niewielka gmina w powiecie otwockim na Mazowszu, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Warszawy. Jest idealnym miejscem na ucieczkę od miejskiego zgiełku. Otoczona prastarymi borami sosnowymi, wchodząca w skład Mazowieckiego Parku Krajobrazowego im. Czesława Łaszka, oferuje mieszankę historii, heroicznych czynów i unikalnych walorów przyrodniczych. Sosnowe lasy, torfowiska, ukryte jeziorka i szlaki turystyczne sprawiają, że Celestynów przyciąga miłośników natury, historii i aktywnego wypoczynku.
Historia Celestynowa jest stosunkowo młoda i ściśle związana z rozwojem kolei. Miejscowość rozwinęła się po otwarciu Kolei Nadwiślańskiej w 1877 roku. W okresie międzywojennym stała się popularnym letniskiem. Przyjeżdżali tu Warszawiacy, by korzystać z leczniczego klimatu sosnowych lasów. Wojna przyniosła tragiczne wydarzenia, ale też chwile wielkiego bohaterstwa.
Najważniejszym wydarzeniem w historii Celestynowa jest Akcja Celestynów. Wydarzenie miało miejsce w nocy z 19 na 20 maja 1943 roku. Oddział dyspozycyjny Kedywu Komendy Głównej AK „Motor 30” pod dowództwem kpt. Mieczysława Kurkowskiego „Mietka” (zastępcą był Tadeusz Zawadzki „Zośka”) oraz harcerze z Grup Szturmowych Szarych Szeregów przeprowadzili brawurową akcję odbicia więźniów.
Na stacji kolejowej w Celestynowie zatrzymano transport więźniów politycznych z Majdanka do Auschwitz. Partyzanci opanowali stację, odcięli łączność i zaatakowali eskortę. Uwolniono 49 więźniów, a czterech gestapowców zginęło. Akcja zakończyła się sukcesem, ale okupioną śmiercią por. Stanisława Kotorowicza „Krona” i por. Włodzimierza Stysło („Jan II”). Wydarzenie opisano w książce Aleksandra Kamińskiego „Kamienie na szaniec”.
Dziś przy zabytkowym budynku dworca kolejowego stoi pomnik upamiętniający bohaterów akcji. To obowiązkowy punkt każdej historycznej wizyty.
Na terenie gminy i Nadleśnictwa Celestynów znajdują się liczne rezerwaty przyrody. Jednym z nich jest rezerwat Bagno Bocianowskie (w tym torfowisko Gołe Bagno). To leśny rezerwat z bogatą roślinnością bagienną, mchami torfowymi, rosiczkami i żurawiną. W pobliżu są jeszcze Goździkowe Bagno i inne torfowiska (m.in. Czarci Dół, Szerokie Bagno). Bagna otaczają stare bory i wydmy.
Wokół bagna odnajdziecie mnóstwo śladów bytowania bobrów, więc przy silnych wiatrach uważajcie na drzewa, bo wiele z nich zostało obgryzionych przez te stworzenia, a ich pozycja jest mocno niestabilna.
Jezioro Celestyn (Celestynowskie) położone w pobliżu stacji kolejowej trzeba chyba odwiedzić podczas wiosennych roztopów lub po ulewnych deszczach, bo obecnie poza mnóstwem śmieci i śladami ogniska nie widzieliśmy choćby niewielkiej kałuży. Jezioro wyschło.
W pobliżu Celestynowa w lesie zachowały się bunkry z II wojny światowej (np. Dąbrowiecka Góra), stare cmentarze (w tym żydowskie), kapliczki i ślady dawnych osad. Warto układać trasę spaceru, aby obejmowała te punkty. Bunkrem w Dąbrowieckiej Górze opiekuje się grupa rekonstrukcyjna, która otwiera go dla zwiedzających w weekendy.
W odległości kilkunastu kilometrów w pobliżu Karczewa warto odwiedzić położony w lesie kirkut. Cmentarz żydowski w Anielinie zwany otwockim, założony został ok. 1900 roku. Służył on jako miejsce pochówku miejscowej ludności, ale także zmarłych na gruźlicę w otwockich szpitalach i sanatoriach.
Niemcy w trakcie II wojny światowej zdewastowali cmentarz, a dzieło zniszczenia dokończyli miejscowi poszukiwacze żydowskich kosztowności.
Kirkut zajmuje ok. 1,7 ha i znajduje się na nim około 1200 macew. Na nagrobkach znajdują się inskrypcje w języku hebrajskim, polskim, niemieckim i rosyjskim. Nie przedstawiano na nich postaci i podobizn ludzkich, ale na macewach występują inne symbole.
Gwiazda Dawida to oznaka przynależności narodowej oraz symbol narodu żydowskiego. Złamane drzewo symbolizuje przedwczesną śmierć (można je odnaleźć na grobach studentki Fejgi Lichtenstein, zmarłej w wieku 22 lat, czy dwudziestojednoletniej Poli Buchwald). Świeczniki umieszczone na macewie mają zawsze nieparzystą liczbę ramion (od trzech do dziewięciu) i często oznaczają liczbę potomstwa urodzonego przez kobietę.
Przed 1939 rokiem symbol Menory występował tylko na grobach kobiet, ale od 1948 roku (rok powstania państwa Izrael) Menora stała się godłem narodowym i przestała symbolizować nagrobek kobiety.
Umieszczone na płycie dłonie w geście błogosławieństwa oznaczają, że zmarły mężczyzna pochodził z rodu arcykapłana Aarona. Dzbanek z misą na macewie symbolizował, że pochowany mężczyzna był Lewitą (potomkiem rodu Lewiego). To lewici obmywali kapłanom ręce przed błogosławieństwem. Korona symbolizowała Torę, a pochowany mężczyzna był powszechnie szanowanym, pobożnym i wiernym w małżeństwie.
Na otwockim cmentarzu bardzo często na macewach występują symbole całych regałów z książkami. Taki znak wskazuje, że zmarły spełniał religijne nakazy studiowania Tory i Talmudu oraz był uczonym w piśmie, często nauczycielem lub rabinem.
Skarbonka umieszczana na macewach to symbol, dobroczynności, a winorośl owocnej pracy, bogactwa materialnego, a w przypadku kobiet płodności i obfitości cnót.
Inne spotykane symbole to gołębie (zgodność pożycia małżeńskiego), gęsie pióro lub kałamarz (zmarły był kopistą, skrybą i przepisywał Torę), instrumenty muzyczne (oznaczały artystę muzyka lub odnosiły się do imienia Mirjam), wąż eskulap (symbol lekarzy).
W tradycji żydowskiej grób jest traktowany jako miejsce rytualnie nieczyste. Jest sporadycznie odwiedzane. Nie ma wyraźnego zobowiązania do opieki nad grobem, więc z kirkutu nie usuwano zniszczonych pomników. Żydzi na groby zmarłych przynoszą kamyki, ale często także zobaczyć można kwitłechy (tzw. kartki z prośbami, modlitwami do Boga).
Kolejny punkt wycieczki to Otwock Wielki. Tu właśnie znajduje się pałac, który kiedyś był letnią siedzibą rodu Bielińskich - starej mazowieckiej szlachty z ziemi ciechanowskiej. Ich przedstawiciele sprawowali urzędy senatorów i biskupów. Pałac jest położony na sztucznej wyspie na jeziorze Rokola (dawnej odnodze Wisły) w gminie Karczew.
Obiekt został zbudowany pod koniec XVII wieku (prawdopodobnie lata 80/90) dla nowożeńców — Kazimierza Ludwika Bielińskiego (podkomorzego nadwornego koronnego) i Ludwiki Marianny Morsztynówny (córki poety Jana Andrzeja Morsztyna). Projekt przypisywany jest Tylmanowi z Gameren.
Bieliński w 1702 roku gościł tu króla Augusta II. Rok później w czasie wojny północnej August II ponownie przybył do pałacu i daremnie czekał na rezultat poselstwa wyprawionego do zwycięskiego króla szwedzkiego Karola XII, a w 1705 roku w pałacu otwockim doszło w Otwocku Wielkim do spotkania króla z carem Piotrem Wielkim. To tu August II Mocny zaproponował carowi rozbiory Rzeczypospolitej licząc na doraźne korzyści.
Król miał również osobiste powody, aby być częstym gościem w dobrach otwockich, bowiem córka właściciela Marianna Bielińska była faworytą Augusta Mocnego. Monarcha bawił więc tu często na specjalnie dla niego urządzanych ucztach i polowaniach.
W 1713 roku pałac stał się własnością Franciszka Bielińskiego - późniejszego marszałka wielkiego koronnego. Z jego inicjatywy oczyszczono i wybrukowano Warszawę, a na pamiątkę jego zasług jedna z głównych arterii stolicy nosi nazwę Marszałkowska.
W XIX–XX wieku majątek często zmieniał właścicieli, popadał w ruinę, był remontowany. Po II wojnie światowej mieścił się tu m.in. dom poprawczy dla dziewcząt, a później rezydencja rządowa. W stanie wojennym internowano tu Lecha Wałęsę. Od 2004 roku pałac jest oddziałem Muzeum Narodowego w Warszawie — Muzeum Wnętrz.
Lech Wałęsa był internowany w Pałacu w Otwocku Wielkim od ok. 15 grudnia. Internowany został w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. w Gdańsku. Wałęsę przewieziono najpierw do rządowej willi w Chylicach pod Warszawą (spędził tam zaledwie 2 dni), a później do pałacu w Otwocku Wielkim (wówczas była to rządowa rezydencja). Został tu do 11 maja 1982, kiedy przewieziono go do Arłamowa (tam przebywał najdłużej aż do zwolnienia 14 listopada 1982).
Wałęsa był traktowany wyjątkowo dobrze w porównaniu z innymi internowanymi (władze liczyły na jego współpracę i „złamanie” go). Miał do dyspozycji komfortowe pokoje, kucharki, kelnerów, dobry posiłki (w tym alkohol), mógł przyjmować wizyty żony Danuty z dziećmi (odwiedziła go wiele razy), księży (m.in. Alojzego Orszulika) i bliskich.
Po 1989 r. obiekt trafił pod zarząd Kancelarii Prezydenta, a w czasach prezydentury Wałęsy bywał tam ponownie jako gość.
Każde z opisanych miejsc jest warte odwiedzenia. Warto pomyśleć o dwudniowym weekendowym wypadzie, aby poznać każde z nich, historię która się z nimi wiąże, a jednocześnie miło spędzić czas na łonie natury.
Informacje praktyczne:
Do Celestynowa najwygodniej dojechać pociągiem ze stacji Warszawa Wschodnia lub Śródmieście (linia do Otwocka/Lublina). Dojazd samochodem zajmuje ok. 40–50 min z centrum Warszawy, a parking znajdziecie w pobliżu zabytkowego budynku dworca PKP.
W Celestynowie jest jedna pizzeria, bar z chińskim jedzeniem i kilka sklepów.
W pałacu w Otwocku Wielkim jest kawiarnia z lodami. Teren wokół to idealne miejsce na spacer lub piknik. Muzeum jest czynne sezonowo (zwykle kwiecień–październik). Otwarty środa-piątek 10:00-16:00, sobota-niedziela 10:00-18:00. Wstęp płatny do pałacu i parku. Bilet normalny kosztuje 20 zł, ulgowy 15 zł. Dzieci do 7 roku życia –wstęp bezpłatny. Parking jest bezpłatny. Zwiedzanie pałacu trwa ok. 45–60 min, z parkiem — dłużej.
Bunkier w Dąbrowieckiej Górze (Skansen Forteczny Dąbrowiecka Góra / Dąbrowiecka Górka) jest czynny głównie w soboty i niedziele w godzinach 10:00–17:00 lub 11:00–17:00. W tygodniu zwykle zamknięty, chyba że jest wydarzenie specjalne (np. piknik forteczny, rekonstrukcja lub grupa rekonstrukcyjna). Wstęp jest bezpłatny (można wrzucić dobrowolny datek do puszki na renowację). Na facebooku znajdziecie bieżące informacje: Dąbrowiecka Góra - Skansen Forteczny
Trasę wokół Celestynowa pokazujemy w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.
Pozostałe miejsca znajdziecie w tym linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.
Podróże rodzinne














