Dołhobyczów –zapomniane miejsce pogranicza, gdzie ruiny pałacu szepczą dawne historie

sierpień 2026

Na skraju Polski, tuż przy granicy z Ukrainą, leży Dołhobyczów – niewielka wieś, która na mapie wygląda niepozornie. Osada kryje jednak w sobie opowieść o szlachcie, wielkich architektach, skarbach zakopanych w ziemi i krwawym boju, który stał się legendą kawalerii. To miejsce, gdzie klasycystyczny pałac Antonio Corazziego styka się z neogotyckim kościołem i bizantyjską cerkwią, a w powietrzu unosi się echo grudniowych salw z 1918 roku.

Pierwsze wzmianki o osadzie sięgają 1430 roku. Przez wieki przechodziła z rąk do rąk: Rogalowie, Grzymałowie, Mrozowiccy, a w XVII i XVIII stuleciu Skrzetuscy – krewniacy Mikołaja, którego Sienkiewicz uczynił bohaterem „Ogniem i mieczem” (w powieści w wyniku pomyłki historyków pisarz zmienił imię Mikołaja na Jana).

Najazdy tatarskie, kozackie i szwedzkie nie omijały tych ziem. Prawdziwy rozkwit nadszedł jednak dopiero pod koniec XVIII wieku. W 1782 roku dobra kupił hrabia Andrzej Rastawiecki herbu Sas. To za jego następców – syna Ludwika i zwłaszcza wnuka Edwarda, historyka sztuki i namiętnego kolekcjonera – skromny dwór zamienił się w reprezentacyjną rezydencję. W działaniu wspomagał go znany pisarz Józef Ignacy Kraszewski, którego muzeum znajduje się w Romanowie.

W 1837 roku, na polecenie Edwarda, włoski mistrz klasycyzmu Antonio Corazzi (ten sam, który dał Warszawie Teatr Wielki i Pałac Staszica) przebudował budynek. Dodał piętro, kolumnowy portyk, oficyny, stajnię z basztą i rozległy park. Współpracował z nim Antoni Beck. Powstał pałac, który mógłby konkurować z niejedną podwarszawską siedzibą.

Po Rastawieckich przyszedł bankier Mieczysław Epstein (współtwórca Giełdy Warszawskiej), a w 1896 roku – rodzina Świeżawskich. Stefan i Maria, a potem ich syn Tadeusz z żoną Elżbietą, urządzili wnętrza z rozmachem: obrazy Kossaków, srebra, parkiety z egzotycznych drzew. To oni ufundowali neogotycki kościół pw. Matki Boskiej Częstochowskiej (1910–1914), którego wieża świadomie nawiązuje do krakowskiej hejnalicy. Legenda głosi, że świątynia była wotum za papieską dyspensę – Stefan zakochał się bowiem w stryjecznej siostrze i tylko Watykan mógł zezwolić na ślub.

Niedaleko stoi cerkiew św. Symeona Słupnika w stylu neobizantyjskim (1903-1904), a przed świątynią – kamienna figura Matki Bożej jako podziękowanie za carski ukaz tolerancyjny.

W grudniu 1918 świeżo formowany 1-szy Pułk Ułanów Legionów Polskich (wkrótce 1-szy Pułk Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego) pod dowództwem majora Gustawa Orlicz-Dreszera ( urodzonego w Jadowie) stanął naprzeciw oddziałów Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej. Po rozpadzie Austro-Węgier i Imperium Rosyjskiego tereny pogranicza stały się przedmiotem sporów. Ukraińskie oddziały przekraczały Bug i atakowały powiaty tomaszowski oraz hrubieszowski. Polski szwadron liczący zaledwie około 80 koni, wspierany batalionem piechoty, bronił Dołhobyczowa. Karabiny maszynowe ustawiono na dachu pałacu i murze stajni. Ataki, kontrataki, walka o zabudowania. Z zapadnięciem zmroku Polacy utrzymali wieś. Zdobyli jeńców, broń i karabin maszynowy. W walkach brał udział m.in. poeta Władysław Broniewski. Nieprzyjaciel zostawił na polu kilkudziesięciu zabitych. Polegli wtedy podporucznik Zygmunt Sokołowski oraz ułani Michał Kostecki, Henryk Kosztowski, Stanisław Nadzieja i Mieczysław Sawukajtis. Dziś ich nazwiska widnieją na pomniku przy szkole – odsłoniętym w 2022 roku. Dla szwoleżerów 10 grudnia stał się dniem pułkowego święta.

Wojna nie oszczędziła rezydencji. W 1944 roku, podczas walk z Niemcami i oddziałami UPA, pałac spłonął. Wcześniej Świeżawscy zdążyli zakopać skarb – srebra i porcelanę. W 1975 Tadeusz Świeżawski wydobył skrzynię w asyście władz i Muzeum Narodowego – połowę zatrzymał, a połowę przekazano do muzeum.

Po wojnie obiekt przejął PGR. Pałac został częściowo odbudowany w latach 80-tych, a w 1996 wrócił do potomków ostatnich właścicieli. Odkupiła go Monika ze Świeżawskich Robins (córka Tadeusza) z Kanady. Później pałac trafił w ręce kolejnych prywatnych właścicieli.

Dziś znów jest wystawiony na sprzedaż. W ostatnich latach oferty wynosiły ok. 5,5–6 mln zł. Stoi zaniedbany, otoczony parkami, które kiedyś tętniły życiem, a teraz porastają dziką roślinnością. Oficyny, spichlerz i ruiny stajni z basztą tworzą zespół wciąż przypominający o dawnej świetności, ale wymagający gruntownej rewitalizacji.

Dołhobyczów to nie tylko zabytki. To także ślady sławnych ludzi. Fryderyk Chopin podczas pobytu w pobliskim majątku przyjaciela Tytusa Woyciechowskiego podobno grał na organach w kościele w Oszczowie (upamiętnia to tablica informująca, że miało to miejsce 17 lipca 1830).

W pobliskim Żabczu mieszkali rodzice Bolesława Prusa.

Kolorytu okolicy dodaje też historia skarbu wyłowionego rzekomo ze studni w Poturzynie. Według przekazu Stefan Świeżawski podczas podróży pociągiem do Lwowa podsłuchał rozmowę carskich oficerów o kosztownościach ukrytych w studni w Poturzynie zwanej „bezodnią” (bezdenną). Zaintrygowany wysiadł z pociągu, udał się na miejsce, wszedł do studni i miał tam znaleźć oraz wydobyć skarb (określany ogólnie jako „kosztowności” – biżuteria, srebra lub inne cenne przedmioty). Legenda łączy to wydarzenie z późniejszym wzbogaceniem się Świeżawskiego i ufundowaniem kościoła w Dołhobyczowie.

Okolice to także cichy zakątek Dołhobyczowskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu, idealny na spacer wśród starych drzew.

Dołhobyczów nie krzyczy o uwagę. Szepcze. I warto się zatrzymać, by go usłyszeć. To miejsce dla tych, którzy szukają autentycznej historii pogranicza – bez tłumów, za to z gęstą atmosferą kresów.



Informacje praktyczne:

Dojazd samochodem z Hrubieszowa ok. 20-25 km.

Pałac ogląda się głównie z zewnątrz – wnętrza zwykle niedostępne.

Kościół i cerkiew można zobaczyć wewnątrz jedynie w godzinach nabożeństw lub po wcześniejszym umówieniu.

W okolicy warto zobaczyć także ruiny zamku w Kryłowie, położone na malowniczej wyspie na Bugu czy dwór w Gołębiu.

W pobliżu znajduje się wojenny cmentarz z mogiłami żołnierzy Armii Hallera i z II wojny światowej.

Na miejscu brak jest rozwiniętej bazy turystycznej- najbliższe noclegi i gastronomia w Hrubieszowie lub większych ośrodkach.

Lokalizację obiektów przedstawiamy w linku oraz na mapie zamieszczonej poniżej.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2023 Dziękujemy za wizytę 🙂
Napisz do nas: kontakt@podroze-rodzinne.pl