Guzów - pałac jak z Disneylandu
marzec 2023
Przejeżdżając przez Guzów koniecznie powinniście zatrzymać się przy obiekcie, który wygląda jakby był miejscem z disnejowskiej bajki. Mało jest w Polsce takich uroczych pałaców jak ten, który tu zobaczymy.
A historia i postacie związane z tym miejscem są równie ciekawe jak wygląd.
Majątek w Guzowie był własnością Celestyna Łubieńskiego, który był pierwszym mężem Pauli Anny Szembek. Po trzech latach małżeństwa w wieku 22 lat Paula została wdową. Z tego związku narodził się Feliks Franciszek Łubieński. Jego najmłodszy syn założył później w Pudliszkach cukrownię, która była zaczątkiem istniejącej do dziś, znanej firmy spożywczej.
Paula miała jeszcze dwóch mężów, a ze związku z trzecim z nich Andrzejem Ogińskim narodził się Michał Kleofas Ogiński znany muzyk i kompozytor. Był on twórcą polonezów z których jeden zna z pewnością wielu maturzystów, bo często zaczynał on studniówkę w dawnych latach.
Oprócz tego Michał Ogiński tworzył romanse, menuety, pieśni, a nawet napisał jedną operę. Wielu specjalistów przypisuje mu też autorstwo muzyki do polskiego hymnu narodowego. Kompozytor wiele lat życia spędził we Włoszech, a pochowany został w kościele Santa Croce obok takich sław jak Galileusz, Michał Anioł czy Machiavelli. W centralnym punkcie skweru tuż obok pałacu w Guzowie również go upamiętniono. Stoi tu jego pomnik.
Ojciec muzyka, trzeci mąż Pauli Anny Szembek Andrzej Ogiński zbudował w Guzowie pierwszy dwór, który został przebudowany w XIX wieku na pałac i istnieje w zbliżonej postaci do dziś.
Po trzecim rozbiorze Polski majątek w Guzowie zabrano dotychczasowym właścicielom , ale dzięki znajomościom Feliksa Łubieńskiego majątek wrócił do rodziny. To wtedy gościł w Guzowie sam cesarz Prus Fryderyk Wilhelm III z małżonką, a wizyta okazała się na tyle udana, że skutkowała zwrotem majątku w Guzowie w zamian za oddanie innych ziem rodowych oraz przyznaniem tytułu hrabiowskiego dla rodziny Łubieńskich. Paula Anna Szembek ponownie mogła zamieszkać w Guzowie i żyła tu aż do śmierci. Zmarła w wieku 61 lat i została pochowana w kościele w pobliskich Miedwiednicach.
Syn Feliksa Henryk został kolejnym właścicielem pałacu w Guzowie. Prowadząc niejasne interesy finansowe został skazany na zesłanie, a ratując swoją głowę musiał sprzedać majątek. W wyniku aukcji nowym nabywcą został Feliks Sobański, który był jednak prawnukiem Pauli Anny. Można, więc powiedzieć, że pałac pozostał własnością rodziny.
Za czasów Sobańskich pałac nabrał nowego blasku. Wybudowano oranżerię, otoczenie zamieniono na ogród w stylu angielskim, a wnętrza ozdobiono wieloma działami sztuki takich twórców jak Matejko, Boznańska, Fałat, Gierymski, Brandt czy Rosen.
Nieszczęście przyszło wraz z pierwszą wojną światową. Pałac zamieniono na przyfrontowy szpital, a w chwili jego ewakuacji stan budynku był opłakany. Poza grabieżą i zniszczeniem wnętrz pozostawiono w nich wiele ciał zabitych żołnierzy, a w ogrodzie leżało mnóstwo pocisków, broni i niewybuchów.
Ledwie Sobańscy zdążyli doprowadzić pałac do normalnego stanu, a już przyszła druga wojna światowa. Właścicieli wysiedlono, a Hitler ze sztabem urządził sobie tu bankiet z okazji kapitulacji Warszawy. Kilka dzieł ponownie ukradziono, a pozostałe rodzina chcąc ocalić ukryła w szpitalu. Niestety tak jak wiele warszawskich budynków szpital spłonął, a wraz z nim spłonęły ukryte tam dzieła.
Po wojnie w wyniku nacjonalizacji pałac został zabrany dotychczasowym właścicielom i przekazany do użytkowania pracownikom pobliskiej cukrowni.
W 1996 obiekt wrócił do rodziny Sobańskich, która odkupiła pałac od gminy. Jak byliśmy tu w połowie 2022 roku trwały prace remontowe. Docelowo ma tam powstać centrum konferencyjne i hotel. Mogliśmy obejrzeć wszystko z zewnątrz i zajrzeć przez kratę do kaplicy św. Feliksa de Valois zespolonej z budynkiem pałacowym. Fundacja im. Feliksa hr. Sobańskiego korzystając z dotacji MKiDN zamierza postawić nowy kościół w Guzowie, a kaplicę odzyskać na własne cele i scalić z pałacem. Oglądaliśmy na stronie pałacu na facebooku zdjęcia z grudnia i widzimy, że zakończenie prac coraz bliżej.
Z niecierpliwością czekamy na to i z pewnością tu zajrzymy, aby w pełni ocenić piękno tego miejsca.
Informacje praktyczne:
Pałac w Guzowie można oglądać jedynie z zewnątrz. Z parkowaniem w pobliżu nie ma problemu. Do kaplicy można zajrzeć przez kratę w drzwiach. Lokalizację przedstawiamy
w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej. Zwiedzanie zajmie nam ok. 20-30 minut. Warto zobaczyć pałac z każdej strony.
Podróże rodzinne












