Jak Jegławki zostały włoską Wenecją?
marzec 2023
Zwiedzając urocze tereny północno-wschodniej Polski praktycznie w każdej małej miejscowości napotykamy zabytkowe obiekty, które były kiedyś siedzibą właścicieli. Zmiana granic i ustroju po II wojnie światowej skutkowała tym, że wiele z nich zostało przejętych przez państwo. Niestety często oznaczało to dewastację i powolne niszczenie.
Po latach PRL-u niektóre z nich ponownie trafiają w ręce prywatnych właścicieli i jeśli mają szczęście do nowych nabywców wracają do dawnej świetności. Chcemy Ci przedstawić krótki reportaż z naszej wycieczki po kilku takich miejscowościach. Trasa wiedzie przez Jegławki, Skandławki, Kałki do Brzeźnicy i z powrotem. Pętla wynosi zaledwie ok. 30 kilometrów, ale niektóre odcinki pokonywaliśmy jadąc samochodem po szutrowych i leśnych drogach, co przy deszczowej pogodzie i błocie może stać się niewykonalne. Wybierając wariant „asfaltowy” trzeba się liczyć z tym, że trasa będzie dłuższa. Dziś o pierwszej z miejscowości, a wkrótce o pozostałych.
Jegławki
Do Jegławek przyciąga przede wszystkim zabytkowy pałac wybudowany w 1848 roku przez rodzinę Sigfriedów. Zbudowany na niewielkim podwyższeniu, w miejscu gdzie kiedyś stał krzyżacki zamek jest otoczony parkiem i ogrodzeniem. Od 2001 był w rękach prywatnych, ale ze względu na zaniedbania i dalszą degradację od 2009 nastąpiła zmiana właściciela. Przejęła go Agencja Nieruchomości Rolnych z Olsztyna. Niestety nie można go zwiedzać, ale widać, że prace renowacyjne nadały mu już atrakcyjny widok i może za jakiś czas będzie dostępny dla turystów. Z pałacowych okien rozpościera się wspaniały widok na jezioro.
Miejsce to obrał na scenografię swojej produkcji Jan Jakub Kolski. Tu w 2010 r. kręcono zdjęcia do filmu „Wenecja” powstałego na podstawie prozy Włodzimierza Odojewskiego „Sezon w Wenecji”. Akcja utworów toczy się w 1939 roku w rodzinnym majątku bohaterów, który ze względu na wybuch wojny był miejscem spędzania zaplanowanego pierwotnie zagranicą urlopu. Pałacowe piwnice zatopione wodą w wyniku pęknięcia rury były dla bohatera filmu 11-letniego Marka miejscem magicznym, pełnym weneckich kanałów. Jak to w filmach Jana Jakuba Kolskiego baśń miesza się z rzeczywistością. Jegławki to również mieszanka wrażeń, ale tych pozytywnych i negatywnych. Z jednej strony odnowiony budynek pałacowy, park i piękny widok na jezioro, a z drugiej niszczejące w pobliżu dawne budynki folwarczne. Długoletnie władanie obiektami przez PGR zrobiło swoje.
O Jegławkach powstała książka napisana przez dawnego mieszkańca Arno Suminskiego „ Wieś w Prusach Wschodnich”, w której autor wspomina przedwojenną miejscowość oraz opisuje zmiany, które nastąpiły w niej po wojnie.
Kolejną odwiedzoną przez nas wsią były Skandławki, które przed wojną były również w posiadaniu rodziny Sigfriedów. Zbudowany tam pałac był starszy od tego w Jegławkach o pięć lat, a jego architekt Leo von Klenze zasłynął z tego, że rozpoczął prace konserwatorskie na ateńskim Partenonie i na zlecenie cara Mikołaja I budował petersburski Ermitaż.
Więcej o Skandławkach jednak już w następnym poście.
Informacje praktyczne:
Pałac można zobaczyć tylko z zewnątrz i spoza ogrodzenia.
Lokalizację obiektu pokazujemy
w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.
Podróżuj z dziećmi i bez dzieci
.jpeg)
















