Raz w roku w Jerzwałdzie

czerwiec 2023

Jerzwałd to mazurska wieś położona nad północnymi brzegami Jezioraka. Na pozór nie wyróżnia się spośród innych okraszonych czerwonymi dachami osad, jednak to właśnie tu znalazł miejsce do życia i tworzenia swoich powieści znany pisarz. Kiedyś mieszkańcy mieli mu za złe, jak przedstawił ich w swej twórczości. Dziś są dumni ze sławnego sąsiada.

Spacerując po osadzie szutrowymi drogami, natykamy się na tablice, na których cytowane są fragmenty jego książek. Spoglądając wokół, wiemy, że to właśnie te tereny i widoczne miejsca zostały przeniesione na karty wielu jego powieści. Idziemy dalej. Odnajdujemy dom z czerwonej cegły. Na budynku znajduje się tablica informująca o tym, że przed światem ukrył się w nim Zbigniew Nienacki.

Pisarz był postacią kontrowersyjną. Część swojej biografii przemilczał, zafałszował lub okrył legendą, tworząc fałszywe tropy, dlatego pozostawił po sobie wiele niewiadomych.

Naprawdę nazywał się Zbigniew Nowicki. Urodził się w 1929 roku w Łodzi, w rodzinie inteligenckiej. Gdy Zbyszek był dzieckiem, nazywano go „małym kłamczuchem”, bo bujna wyobraźnia pozwalała mu snuć opowieści, które nie miały wiele wspólnego z rzeczywistością. Zachęcała go do tego matka, nauczycielka języka polskiego. Już w wieku 12 lat postanowił zostać pisarzem…

Mając 17 lat napisał powieść dla młodzieży zatytułowaną „Związek Poszukiwaczy Skarbów”. Była drukowana w odcinkach w tygodniku „Przyjaciel”. W klasie maturalnej razem z przyjacielem porzucił szkołę i wyjechał w Bory Tucholskie, aby pisać powieść na łonie natury. Kolega poddał się po tygodniu i wrócił do Łodzi, ale Zbigniew pozostał nieugięty. Uważał, że aby zostać poczytnym pisarzem, niepotrzebna jest matura.

Mimo jej braku dostał się do Łódzkiej Szkoły Filmowej i wytypowano go na staż w Moskwie. Tam został uznany za antystalinowca i wydalono go z powrotem do Polski. Pisarz twierdził, że był przerażony warunkami panującymi w Moskwie, dlatego przerwał naukę i wrócił do kraju, ale podobno powodem wydalenia Zbyszka był romans z urzędniczką ambasady włoskiej.

Z taką reputacją i „wilczym biletem” wszystkie szkoły były przed Nowickim zamknięte. Pracował jako dziennikarz i reporter w dziale rolnym w łódzkich gazetach. Jednocześnie pasjonował się historią i archeologią. Co roku jeździł z ekspedycjami archeologicznymi i przypatrywał się pracy naukowców, a następnie tę wiedzę wykorzystywał w swoich powieściach.

W 1950 roku napisał książkę „Święty relikwiarz”, którą uważał za swój właściwy debiut, ale ze względu na moskiewskie przygody odmówiono mu jej publikacji. Trafił wtedy do uznanego pisarza – Jerzego Putramenta, który poradził mu, by pisał pod pseudonimem. Tak narodził się Zbigniew Nienacki. Zmienił także tytuł książki. Wydano ją w 1957 roku jako „Uroczysko”.

Powieść ta i kolejne, „Skarb Atanaryka” oraz „Pozwolenie na przywóz lwa”, stały się prequelami do cyklu przygód Pana Samochodzika. Późniejsze książki „Wyspa złoczyńców”, „Templariusze”, „Księga strachów” przyniosły autorowi ogromną popularność.

To wtedy Nienacki (podobno ze względu na gruźlicę) zmienił swoje życie. W 1967 roku kupił wiejski dom w Jerzwałdzie. Przeprowadzając się na wieś, pisarz porzucił żonę (bez przeprowadzenia formalnego rozwodu) i czternastoletniego wówczas syna, Marka. W Jerzwałdzie odwiedzali go goście ze świata artystycznego, a o ich niecodziennym zachowaniu szeroko rozprawiano we wsi. Nienacki miał niewielki jacht, samochód terenowy i dużego psa o imieniu Prot, którego opisał w „Niesamowitym dworze”. Ludzie śmiali się, że kupił jeepa, bo pies nie mieścił się w samochodzie osobowym. W Jerzwałdzie pisarz spędził 27 lat.

Nie tylko piękno Mazur zatrzymało Nienackiego w Jerzwałdzie. To tutaj spotkał Alicję Janeczek, która została jego towarzyszką życia. Kiedy ją poznał, miała zaledwie 17 lat (była jedynie o 3 lata starsza od jego syna). Bojąc się posądzenia o związek z nieletnią, Nienacki początkowo odwoził Alicję wieczorem do domu jej rodziców. Zamieszkali wspólnie dopiero, gdy była pełnoletnia i zostali razem do końca życia pisarza. Alicja mówiła o sobie, że była kochanką, muzą, powiernicą, bliską osobą i gosposią. Nienacki przedstawiał ją jako sekretarkę. Została uwieczniona przez pisarza jako Marta w „Nowych przygodach Pana Samochodzika”.

Nienacki sprowadził do Jerzwałdu swojego bliskiego przyjaciela – Aleksandra Minkowskiego, autora książek dla młodzieży ( „Gruby”, „Szaleństwa Majki Skowron”, „Ząb Napoleona”). W 1982 roku Minkowski kupił we wsi starą, liczącą ponad 150 lat chatę. Obaj wspólnie ją wyremontowali, a Minkowski przyjeżdżał tu każdego lata, aż do śmierci w 2016 roku.

Pomysły na powieści czerpał Nienacki z „życia”. Pewnego razu niedaleko jego domu odnaleziono ciało zamordowanej 12-letniej dziewczynki. Morderca nie został ujęty. Podobny wątek kryminalny stał się osią powieści „Raz w roku w Skiroławkach”, wydanej w 1983 roku. Zagadka kryminalna stała się pretekstem do ukazania życia małej społeczności zatopionej pośród mazurskiej przyrody. Zawarte w powieści śmiałe, jak na ówczesne czasy, sceny erotyczne spowodowały, że książka została źle przyjęta przez krytykę i okrzyknięta „pornografią”.

Mimo że nazwa „Skiroławki” została zaczerpnięta od pobliskich Skitławek, mieszkańcy Jerzwałdu bez trudu rozpoznali w powieści swoją wieś. Autor opisał w niej topografię Jerzwałdu, w książce znalazły się wyspy, które widział przez okno swojego domu, a w pobliskim starym młynie umieścił akcję rozgrywającego się raz w roku i rozpalającego wyobraźnię rytuału „mieszania krwi”.

Do opisania bohaterów powieści Nienacki wykorzystał postaci swoich sąsiadów, dodając im wiele negatywnych cech. Tego mieszkańcy Jerzwałdu przez wiele lat nie mogli mu wybaczyć. Cztery lata później powstała kolejna powieść dla dorosłych zatytułowana „Wielki las”. Po jej opublikowaniu na pisarza tym razem obrazili się leśnicy z pobliskiego Susza. Teraz jednak wśród mieszkańców pozostała o Nienackim jedynie „dobra pamięć”. Informacje o pisarzu są widoczne w wielu miejscach osady.

W 1990 roku Nienacki wydał swoją ostatnią powieść „Dagome iudex”, opowiadającą o czasach Polski przedchrześcijańskiej. Pisał ją przez siedem lat i uważał za swoje najważniejsze dzieło. Krytyka oceniła ją negatywnie, ale dziś pojawiają się głosy, że był to gotowy scenariusz filmu na miarę „Gry o tron”.

Nienacki kreował się na obrońcę demokracji, ale niestety do końca życia był wyznawcą komunizmu. W latach 50-tych napisał pod pseudonimem cykl reportaży „Warszyc!” opartych głównie o spreparowane akta SB dotyczące ujęcia i zamordowania legendarnego dowódcy Konspiracyjnego Wojska Polskiego, Stanisława Sojczyńskiego, pseudonim Warszyc. Autor twierdził, że Sojczyński został „słusznie rozstrzelany”. Z czasem, pod koniec życia Nienacki zmienił zdanie w tej sprawie.

Od 1962 roku pisarz był członkiem PZPR. Niedługo później wstąpił do ORMO. W latach 80-tych pisał artykuły krytykujące „Solidarność” i popierał wprowadzenie stanu wojennego. Zgodnie z dokumentami IPN-u w 1984 roku Zbigniew Nienacki został zarejestrowany przez funkcjonariusza SB jako kontakt operacyjny o pseudonimie Eremita. Akta operacyjne Eremity zostały zniszczone w 1990 roku. Nienacki nie skomentował tej sprawy oficjalnie.

Czytelnicy Nienackiego przez kilka lat spotykali się raz w roku w Jerzwałdzie, a w latach 2009–2011 na zjazdach obecny był Stanisław Mikulski. Do 1979 roku sprzedano 2 miliony egzemplarzy książek z cyklu o Panu Samochodziku.

Sam autor chciał, by w Jerzwałdzie zostało utworzone jego muzeum. Alicja Janeczek miała zostać kustoszem. Swoją wolę pisarz zawarł w nieoficjalnym testamencie. Dokument został jednak unieważniony po jego nagłej śmierci w 1994 roku. Nienacki spoczął na małym cmentarzu w Jerzwałdzie. Obok jego grobu pozostawiono miejsce dla jego długoletniej towarzyszki życia. Alicja Janeczek, nie chcąc wchodzić w konflikt z żoną pisarza, nie pojawiła się na pogrzebie. Po śmierci Nienackiego dosłownie wyrzucono ją z domu, a posiadłość została sprzedana przez jego rodzinę.

Na ścianie domu pozostała tablica z napisem: W tym domu w latach 1967–1994 żył i pracował pisarz Zbigniew Nienacki.



Informacje praktyczne:

W Jerzwałdzie jest plaża z pomostem nad Jeziorem Płaskim, gdzie można wypocząć w słoneczny dzień. Jest też pensjonat i gospodarstwo agroturystyczne. Więcej noclegów można znaleźć w odległej o 9 km osadzie Siemiany.​

Warto zajrzeć do Zespołu Parków Krajobrazowych Pojezierza Iławskiego i Wzgórz Dylewskich w pobliżu remizy strażackiej. Dom, w którym mieszkał Zbigniew Nienacki, ma numer 51. Na lokalnym cmentarzu można znaleźć jego grób. Spacerując po osadzie, napotkamy wiele tablic informacyjnych związanych z powieściami autora „Pana Samochodzika”.

We wsi nieopodal dawnego domu Nienackiego nadal stoi chata należąca kiedyś do pisarza Aleksandra Minkowskiego.

Lokalizację obiektów pokazujemy w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2023 Dziękujemy za wizytę 🙂
Napisz do nas: kontakt@podroze-rodzinne.pl