Pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim – neogotycka perła Dolnego Śląska
aktualizacja marzec 2026
Jeśli szukacie miejsca, gdzie historia miesza się ze skandalem, a ceglane mury wyglądają jak wyjęte z filmu fantasy, to Kamieniec Ząbkowicki jest strzałem w dziesiątkę. To niewielkie miasteczko w Kotlinie Kłodzkiej (woj. dolnośląskie) kryje prawdziwą gwiazdę – monumentalny pałac Marianny Orańskiej. Ale nie tylko! Tuż obok stoi dawne opactwo cystersów, które pamięta czasy Brzetysława II i husytów.
I pomyśleć, że pewien reżyser filmowy wpadł kiedyś na pomysł, aby wysadzić jedną ze ścian pałacu, aby efektowniej pokazać scenę w filmie wojennym. Całe szczęście, że nie dano mu tego zrobić. Niestety i bez tego pałac podczas naszej pierwszej wizyty w tym miejscu w roku 2005 był w opłakanym stanie. Dopiero teraz powoli podnosi się z ruiny. Dziś pałac to jedna z najpiękniejszych atrakcji Dolnego Śląska – odrestaurowane wnętrza, tarasy widokowe z fontannami, krużganki, wieże (33,6 m każda!) i ponad 300 schodów (przygotujcie łydki!). Na naszych zdjęciach z pewnością rozpoznacie te, które pochodzą sprzed dwudziestu lat.
Dziś działają już fontanny w parku okalającym pałac. Wiele sal, które były niedostępne kiedyś, obecnie można już zobaczyć. Przechodzi się korytarzami, które kiedyś były zburzone lub pełne gruzu. Nadal jednak wiele komnat czeka na pieniądze i odnowienie, a o ogromie prac do wykonania przypominają umieszczone w poszczególnych pomieszczeniach zdjęcia wykonane w czasach świetności obiektu.
Całość w 2024 roku uznano za pomnik historii. Proporcjonalnie do postępów renowacji pałacu rośnie jednak liczba turystów, którzy odkrywają ten „ukryty skarb”. Kiedyś byliśmy jedynymi oprowadzanymi przez przewodnika, a obecnie co pół godziny na zwiedzanie pałacu ruszała grupa złożona z 20-30 turystów.
Marianna Orańska, córka króla Niderlandów Wilhelma I Orańskiego odziedziczyła Kamieniec Ząbkowicki w spadku po swojej matce Fryderyce Luizie Pruskiej. W 1838 roku odwiedziła po raz pierwszy to miejsce i wtedy to nakazała budowę neogotyckiego olbrzyma. Pierwotnie miała to być letnia rezydencja, a projekt przygotował sam Karl Friedrich Schinkel. Prace budowlane nadzorował młody Ferdynand Martius. Budowa szła jak po maśle i do 1848 roku wzniesiono sporą część konstrukcji, ale wtedy miał miejsce skandal i dramat…
Marianna była mężatką. Wyszła za kuzyna, księcia Albrechta Hohenzollerna, ale małżeństwo nie należało do udanych. Mąż miał swoje „zajęcia” poza domem, a księżniczka zakochała się w swoim koniuszym, Johannesie von Rossumie. Zaszła z nim w ciążę, co w XIX-wiecznych Prusach równało się wybuchowi bomby atomowej. Skończyło się to rozwodem w 1848 roku, karą infamii dla Marianny oraz zakazem przebywania na terenie Prus dłużej niż 24 godziny (z obowiązkowym meldunkiem na policji).
A budowa pałacu …została wstrzymana.
Marianna nie poddała się. W 1853 roku wznowiła prace, kupiła pobliski majątek Biała Woda (12 km od Kamieńca) i stamtąd doglądała budowy. Pałac ukończono dopiero w 1872 roku (po 33 latach!). Na wzgórzu za grotą odsłonięto pomnik Nike – symbol zwycięstwa nad… biurokracją i skandalem.
Całość kosztowała równowartość trzech ton złota. Marianna zasłużyła na miano „Dobrej Pani”, bo finansowała drogi, mosty, szpitale, szkoły i ochronki zatrudniając do pracy miejscowych. Budowała dla nich domy, więc nic dziwnego, że mieszkańcy kochali ją szczerze. Marianna po rozwodzie wyszła za koniuszego i żyła po swojemu zdecydowanie wyprzedzając epokę.
Marianna Orańska umarła w 1883 roku, a jej potomkowie Hohenzollernowie rezydowali w pałacu aż do 1945 roku. W czasie wojny Niemcy urządzili tu magazyn dzieł sztuki (w tym z wrocławskich zbiorów), a uciekając przed Armią Czerwoną wywieźli liczne dobra, wyposażenie oraz zgromadzone zbiory. Pałac przeszedł później burzliwe losy. Armia Czerwona… „gościnnie” splądrowała i podpaliła obiekt w 1946 roku. Marmurowe podłogi i kolumny posłużyły przy budowie Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, a ruina stała pusta przez dekady ulegając dalszej dewastacji.
W 1984 roku zrujnowany pałac wydzierżawiono prywatnemu przedsiębiorcy Włodzimierzowi Sobiechowi, który ratował obiekt do swojej śmierci w 2010. Od 2012 roku pałac należy do gminy Kamieniec Ząbkowicki i dzięki remontom (dofinansowanym m.in. z Ministerstwa Kultury) znów zaczyna zachwycać.
Znajdujące się tuż obok pałacu dawne opactwo cystersów to jeden z najstarszych klasztorów na Śląsku. Cystersi przybyli tu ok. 1249 roku z Lubiąża (po tym, jak kanonicy regularni musieli się wynieść), a papież Innocenty IV potwierdził ich prawa dwa lata później. Klasztor szybko się wzbogacił, posiadał wsie, stawy, browar, gorzelnię i pasieki. Przetrwał najazdy husytów (1425–1428), pożary (1524), wojnę trzydziestoletnią, dżumę i wojny śląskie.
W 1741 roku sam król pruski Fryderyk II schował się tu przebrany za mnicha! Sekularyzacja w 1810 roku zakończyła istnienie opactwa. Dobra klasztorne przejęła m.in. matka Marianny Orańskiej. Kościół barokizowano, a po wojnie służył jako magazyn sztuki. Dzisiaj to piękny zespół gotycko-barokowy pw. Wniebowzięcia NMP i św. Jakuba (z XIV w., ale w barokowej szacie). Dawny pałac opacki jest obecnie archiwum. W pobliżu budynków znajduje się lapidarium i ogród. Część budynków zajmuje Ośrodek Hodowli Zarodowej, ale całość jest dostępna dla turystów.
Będąc w Kamieńcu zobaczcie również stary most nad młynówką z XVII wieku oraz piwnicę na wino z 1690 roku, przebudowaną w 1850 i dawny kościół ewangelicki z XIX wieku.
Kamieniec Ząbkowicki to nie tylko pałac i opactwo. To cała dolina z historią sięgającą 1096 roku (gród Brzetysława). Spacerując tu, czuje się, jakby czas się zatrzymał. Marianna Orańska pewnie uśmiechałaby się z góry, widząc, jak jej „letnia rezydencja” stała się magnesem dla turystów. Przyjedźcie – schody wyćwiczą Wam kondycję, a historia dostarczy tematów do rozmów na lata. Kamieniec Ząbkowicki udowadnia, że nawet po pożarach, skandalach i wojnach można odbudować coś pięknego. Do zobaczenia na tarasie widokowym!
Informacje praktyczne:
Zwiedzanie wyłącznie z przewodnikiem (po polsku, angielsku lub czesku – za dopłatą). Godziny otwarcia (2026, bez zmian od 2024/2025). Cały rok poza 1 stycznia, Wielkanocą (niedziela), 1 listopada, 24 i 25 grudnia. Sezon letni (1.04–31.10): 10:00–17:00, sezon zimowy (1.11–31.03): 9:00–16:00.
Bilety (aktualne na stronie oficjalnej palacmarianny.com.pl): normalny do pałacu: 40 zł, ulgowy: 35 zł (uczniowie, studenci, seniorzy, Karta Dużej Rodziny, grupy >30 os.), mauzoleum: 15 zł. Bilet łączony: 50 zł (dorośli) / 45 zł (dzieci i młodzież do 18 lat). Nocne zwiedzanie: 55 zł (super klimat!). Mieszkańcy gminy: 1 zł (raz w roku).
Parking płatny (samochód 10 zł).
Nie ma wózków ani zwierzaków, schody są wymagające – ale widoki wynagradzają wszystko.
Na miejscu kawiarnia, a w okolicy możliwość noclegu i restauracji.
Park- dostęp bezpłatny, idealny na spacer.
Organizowane są tu festiwale (Wiosna Tulipanów, Pożegnanie lata z Marianną).
Mauzoleum Hohenzollernów (1870) w parku to neogotycka kaplica grobowa, dostępna za biletem.
Lokalizację obiektów przedstawiamy
w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.
Podróżuj z dziećmi i bez dzieci




















