Kłopot i most donikąd
październik 2023
Dawno temu natknęliśmy się na książkę opisującą ciekawe miejsca w województwie lubuskim, które zostały mocno zniszczone podczas II wojny światowej, a obecnie dogorywają i powoli znikają w wyniku działań człowieka i sił natury.
Jednym z takim miejsc jest wieś Kłopot. Ta osada, która powstała prawdopodobnie w XIII wieku, jest uznawana za stolicę polskich bocianów. Gniazduje tu nawet 30 par tych ptaków, a w budynku dawnej szkoły urządzono Muzeum Bociana Białego. My jednak odwiedziliśmy Kłopot z innego powodu.
To właśnie tu znajdują się ruiny mostu, który łączył kiedyś dwa brzegi Odry. Most o konstrukcji żelbetonowej wybudowano w 1919 roku, by połączył Kłopot (niem. Kloppitz) z miasteczkiem Fürstenberg. Kontrakt na jego budowę podpisano jednak już w 1913 roku. Dlaczego zatem tyle to trwało? Otóż w czasie I wojny światowej, a dokładniej w październiku 1915 roku, doszło do poważnego wypadku na placu budowy. W wyniku kolizji z płynącą po rzece barką runęły rusztowania i fragmenty budowanego mostu. Zginęło kilka osób znajdujących się na statku. Prace budowlane zostały wtedy przerwane i wznowiono je dopiero w połowie maja 1918 roku.
Przed otwarciem mostu komunikację między dwoma brzegami zapewniał prom. Niestety po II wojnie światowej miejscowości po obu stronach Odry znowu nie miały ze sobą stałego połączenia. Stało się tak, ponieważ konstrukcję mostu mocno nadwyrężyli niemieccy saperzy, gdy próbowali go wysadzić 4 lutego 1945 roku. Miało to na celu opóźnienie marszu Armii Czerwonej na Berlin. Nic to nie dało, bo żołnierze sowieccy pokonali zamarzniętą wówczas Odrę kilkaset metrów dalej na północ.
Mimo wszystko znaczna część mostu po polskiej stronie nadal stoi i zamieniła się w długie molo. Po niemieckiej stronie ruiny mostu zostały rozebrane. Podczas remontu wałów w 2000 roku w okolicy mostu znaleziono szczątki niemieckiego żołnierza w kompletnym umundurowaniu oraz liczne niewybuchy, różnego kalibru pociski i elementy uzbrojenia.
Betonowa konstrukcja jest wciąż w dosyć dobrym stanie i bez większych obaw można na nią wchodzić, o ile poziom wody w rzece jest niski. Trzeba jednak uważać, bo na końcu mostu nie ma żadnych zabezpieczeń i można wpaść do Odry, a poza tym są tam dziury powstałe w wyniku eksplozji.
My oczywiście doszliśmy do końca, aby sprawdzić jego wytrzymałość. 🙂
Informacje praktyczne:
W Kłopocie raczej trudno o nocleg, ale można zatrzymać się w okolicznych miejscowościach, w których działają gospodarstwa agroturystyczne (Kosarzyn, Cybinka, Rzeczyca).
W centrum wsi, w budynku starej szkoły od 2003 roku funkcjonowało Muzeum Bociana Białego. Niestety gdy byliśmy we wsi, było ono zamknięte. Wydaje nam się, że do dziś nic się nie zmieniło.
Lokalizację pokazujemy w linku oraz na mapie zamieszczonej poniżej.
Podróżuj z dziećmi i bez dzieci











