Łambinowice – historia obozów jenieckich

wrzesień 2025

Łambinowice, niewielka wieś w województwie opolskim, położona na pograniczu Górnego i Dolnego Śląska, to miejsce o wyjątkowo burzliwej i tragicznej historii. Znane niegdyś jako Lamsdorf, stało się symbolem cierpienia jeńców wojennych z różnych epok. Na terenie dawnego poligonu wojskowego funkcjonowały obozy jenieckie już od XIX wieku. Zmieniali się tylko strażnicy obozowi - kiedyś władze pruskie, później niemieckie i polskie. Przez baraki obozowe przewinęły się setki tysięcy ludzi, a śmierć poniosło tu dziesiątki tysięcy z nich. Dziś Łambinowice to Miejsce Pamięci Narodowej, przyciągające turystów i badaczy historii.

Historia obozów w Łambinowicach sięga roku 1870, kiedy to w czasie wojny prusko-francuskiej władze pruskie utworzyły na terenie poligonu Lamsdorf obóz dla francuskich jeńców wojennych. Pierwsi więźniowie przybyli jesienią 1870 roku, a obóz opuścili wiosną 1871. Szacuje się, że przetrzymywano tu 3500–4000 Francuzów, którzy prawdopodobnie sami uczestniczyli w rozbudowie infrastruktury. Zmarłych chowano na Starym Cmentarzu Jenieckim, gdzie dziś spoczywa 52 z nich, upamiętnionych pomnikiem. To był pierwszy rozdział mrocznej sagi tego miejsca.

Obozy ożyły ponownie w czasie I wojny światowej. Od końca sierpnia 1914 roku trafiali tu jeńcy z armii rosyjskiej, serbskiej, francuskiej, brytyjskiej i belgijskiej, a później także włoskiej, rumuńskiej i greckiej. Jadąc drogą do Łambinowic widzimy Stary Cmentarz Jeniecki i oszałamiający las niewielkich krzyży, na którym sąsiadują ze sobą mogiły żołnierzy różnych narodowości. Każdy z grobów zawiera informacje o pochowanym w tym miejscu jeńcu: imię, nazwisko, stopień wojskowy, datę śmierci i często datę urodzenia. Zwracają uwagę rumuńskie groby opatrzone narodową flagą. Zadbała o to rumuńska rodzina królewska i książę Radu, który odwiedzał Łambinowice.

Obóz rozrósł się do rozmiarów "miasta baraków". Przeszło przez niego około 90 tysięcy jeńców, w tym kobiety i cywile.

Po wojnie, w latach 1921–1924, teren służył jako obóz repatriacyjny dla niemieckich przesiedleńców z ziem przyznanych Polsce po plebiscycie na Śląsku. To jedyny okres, kiedy osadzeni nie byli kierowani tu siłą.

Najtragiczniejszy rozdział przypada na II wojnę światową. W sierpniu 1939 roku Niemcy reaktywowali obóz jako przejściowy, szybko przekształcając go w Stalag VIII B dla szeregowców i podoficerów. W 1941 roku powstał osobny Stalag 318/VIII F (później Stalag 344) dla jeńców radzieckich, zwany potocznie Russenlager.

W 1943 roku był to największy kompleks jeniecki w III Rzeszy – Stalag 344 Lamsdorf. Przez Łambinowice przeszło około 300 tysięcy jeńców z prawie 50 narodów, w tym 200 tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej. Najliczniejszą grupę w Britenlager stanowili Brytyjczycy (ok. 48 tysięcy). Warunki były nieludzkie: głód, choroby i praca przymusowa zbierały śmiertelne żniwo – szacuje się, że nie przeżyła nawet jedna trzecia osadzonych. Szczególnie okrutnie traktowani byli jeńcy radzieccy. Mieli mniejsze racje żywnościowe, do późnej jesieni mieszkali w jamach wygrzebanych w ziemi. Wielu z nich zmarło, a Niemcy grzebali ich w masowych mogiłach. Spoczęło tam ponad 2400 zmarłych. W 1964 roku na tym miejscu wzniesiono pomnik martyrologii jeńców wojennych rezygnując z indywidualnego upamiętnienia ofiar.

Po wyzwoleniu w marcu 1945 roku przez Armię Czerwoną, teren nie zaznał spokoju. W lipcu 1945 polska administracja komunistyczna utworzyła tu Obóz Pracy (zwany też obozem przesiedleńczym) dla Niemców i Ślązaków z okolicznych wiosek (ok. 30 miejscowości, m.in. Bielice i Łambinowice), oczekujących na wysiedlenie do Niemiec. Trafiali tu też członkowie NSDAP, SS, SA oraz strażnicy dawnych stalagów. Do października 1945 roku ewidencjonowano ok. 3 tysięcy osadzonych, w tym Ślązaków deklarujących polskość i nawet weteranów armii Andersa. Śmiertelność była wysoka z powodu głodu, epidemii i represji – zmarło ok. 1000–1500 osób, chowanych w bezimiennych grobach. Obóz zlikwidowano w październiku 1946 roku.

Choć większość więźniów to bezimienni żołnierze, obozy w Łambinowicach gościły także postacie historyczne. W 1939 roku przetrzymywano tu grupę franciszkanów z Niepokalanowa, w tym św. Maksymiliana Kolbego.

Po upadku Powstania Warszawskiego, do Stalagu 344 trafiło ok. 6000 powstańców, wśród nich rotmistrz Witold Pilecki, historyk Aleksander Gieysztor (późniejszy założyciel PAN), pisarz Roman Bratny ("Kolumbowie rocznik 20”) czy Irena Jurgielewiczowa („Ten obcy”).

Ciekawym pomysłem jest przedstawienie krótkich życiorysów niektórych więźniów. Opowiadają o losach jeńców z różnych krajów. Jedni przeżyli obóz i wrócili do domu, a inni pozostali tu na zawsze. Przedstawienie ich w formie tabliczek umieszczonych na sylwetkach ukształtowanych z drewna pośród innych bezimiennych figur potęguje niesamowitość tego miejsca, w którym krzyżowały się losy wielu osób.

Centralne Muzeum Jeńców Wojennych umieszczone w budynku dawnej komendantury Wehrmachtu zostało założone w 1964 roku. Muzeum gromadzi zbiory o systemach jenieckich niemieckim i radzieckim, z naciskiem na losy Polaków. Można tu obejrzeć wystawy stałe i czasowe oraz film przedstawiający losy obozu i więzionych tu jeńców.

W źródłach lokalnych pojawia się wzmianka o nocnym ataku na obóz jeńców angielskich (brytyjskich) w 1943 roku, przeprowadzonym przez tajemniczy, dobrze uzbrojony i wyszkolony oddział partyzancki zwany "Oddziałem Widmo". Atak został odnotowany w niemieckich kronikach obozowych, ale szczegółów jest niewiele. Oddział zadał obsłudze obozu liczne straty, po czym zniknął bez śladu, nie uwalniając jeńców.

Jeśli pojedziecie na Opolszczyznę to Łambinowice powinniście koniecznie odwiedzić.



Informacje praktyczne:

Dojazd z Opola (40 km) autostradą A4, z Nysy (15 km) drogą nr 46. Na miejscu parking bezpłatny.

Godziny otwarcia: wtorek–piątek 09:00–18:00, sobota-niedziela 10:00-18:00. Poniedziałki zamknięte. Wstęp bezpłatny. Opłata za film wyświetlany w muzeum. Zwiedzanie z przewodnikiem: 15–20 zł/os. (rezerwacja obowiązkowa: tel. 77 436 61 15 lub cmjw@cmjw.pl).

Zwiedzanie muzeum (obejrzenie wystaw i filmu) trwa ok. 2 godzin. Później należy przejechać samochodem na teren cmentarza jeńców radzieckich i położonego kilkaset metrów obok niego fragmentu dawnego obozu z zachowanymi pozostałościami dawnych baraków. Po zwiedzaniu tego miejsca koniecznie trzeba przejść lub przejechać na teren Starego Cmentarza Jenieckiego.

Lokalizację przedstawiamy w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2023 Dziękujemy za wizytę 🙂
Napisz do nas: kontakt@podroze-rodzinne.pl