Lewickie - ruiny dworu
marzec 2023
Ściągnęły nas tu ruiny zabytkowego dworu. Niestety obiekt z każdym rokiem niszczeje i zarasta zielskiem, a wejście do środka jest niebezpieczne, bo przy większym wietrze fragmenty ścian mogą spaść na głowę. Za jakiś czas pozostanie po nim jedynie ciekawa historia.
Kiedyś miejscowość ta nazywała się Niewodnica Lewickie. Od XV wieku tu i w okolicy rody szlacheckie budowały swoje siedziby. Pierwszym właścicielem tej miejscowości był Maciej Lewicki - urzędnik sądowy i mąż księżniczki Anny Poryckiej ze Zbaraża. Po śmierci Macieja w 1558 roku Anna samodzielnie zarządzała dworkiem, a później ofiarowała dworek swoim synom – Maciejowi i Janowi. Ze względu na to, że Jan zmarł bezpotomnie, majątkiem zarządzał Maciej „junior” ożeniony z Anną Wołłowiczówną. Nosił on tytuł cześnika podlaskiego (to osoba zajmująca się zarządzaniem piwnicą władcy i trunkami w niej zgromadzonymi). Wiemy o tym, gdyż w 1621 roku Maciej ufundował i wyposażył cerkiew unicką w Kożanach ( o cerkwi napiszemy w jednym z kolejnych artykułów).
Synem Macieja był Stanisław, który poza dworem w Lewickich odziedziczył także dwory w Kożanach, Juchnowszczyźnie i Romejkach. Był on podczaszym podlaskim, czyli pomocnikiem cześnika. Po jego śmierci w 1671 roku majątkiem zarządzała żona Zofia Karniowska, a po niej syn Samuel. Zasłynął on w okolicy sporem z lokalnym księdzem Orzeszko. Samuel pisał na duchownego skargi – o wykorzystywanie jego podwładnych, o używanie nieprzyzwoitych słów, a nawet o grożenie śmiercią!
Po śmierci rodziców majątek przeszedł we władanie córki Anny, która mieszkała tu z mężem Szymonem Stanisławem Gąsowskim. W połowie XVIII wieku Niewodnica Lewickie przeszła w ręce Anieli z Gąsowskich. Była ona żoną Piotra Orsetiego, który miał włoskie korzenie. Dwór w Lewickich trafił później w ręce wnuka Orsettich – Franciszka, który był szambelanem. Wraz z żoną Joanną Markowską mieszkali jednak w innym majątku w Kruszewie, a w Lewickich zamieszkała Zuzanna Grądzka, która po jakimś czasie odkupiła majątek. W XIX wieku Lewickie, jako posag córki Zuzanny stały się własnością rodu Nowickich.
Później w wyniku regulacji umożliwiających zakup tylko osobom wyznania prawosławnego majątek przejęły władze carskie. Polski dwór trafił w ręce zdymisjonowanego rosyjskiego majora Antoniego Jakimowicza. W 1903 roku odkupiła go Aleksandra Szwajko-Szwajkowska, a pięć lat później sprzedała grunty i dwór towarzystwu włościańskiemu. Niestety skończyło się to dewastacją dworu, rozebraniem budynków gospodarczych i wycięciem starych drzew. W 1911 roku zdewastowany dwór kupił Paweł Brysz i urządził w nim letnisko. Druga wojna światowa to dalsze zniszczenie budynku. Później obradowała w nim Gromadzka Rada Narodowa, a właścicielem była siostra Pawła Brysza – Stefania Ławranin. W 1961 r. sprzedała ruiny pałacu i ogród o powierzchni 9,63 ha Józefowi Leluszowi. W latach 70-tych XX w. część dawnego ogrodu zakupiła rodzina Pachulskich, która utworzyła tam gospodarstwo ogrodnicze. Jak obiekt wygląda obecnie widać na zdjęciach.
Jedna z legend dotyczących dworu związana jest z Nowickim. Nie wiemy czy chodzi o Tadeusza czy Macieja, których mieszkańcy oskarżali o czarną magię. W archiwalnych kronikach parafialnych Juchnowca Kościelnego zachował się taki fragment: „Gdy wyprowadzono trumnę właściciela, nad pałacem zebrały się ciemne burzowe chmury, a mieszkańcy na całej drodze ustawili beczki z podpaloną smołą na przypomnienie że całą wieczność będzie się smażył w piekle”. Jeden z Lewickich miał zatarg z księdzem, więc być może to rewanż ze strony duchownych? Inna legenda mówi o tym, że w ruinach czuć zapach siarki, ale tylko nocą. Podobno w XIX wieku ludzie odbierali tu sobie życie. A dlaczego pałacu nie odbudowano? Bo podobno każdy, kto się tego podejmuje bankrutuje.
Informacje praktyczne:
Teren jest częściowo ogrodzony, ale można dojść pod sam budynek i przedzierając się przez zarośla obejść go wokół. Zajmie nam to kilkanaście minut. Lokalizację pokazujemy
w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.
Podróżuj z dziećmi i bez dzieci















