Cerkiew w Liskowatem

maj 2024

Wędrując po Bieszczadach i Górach Sanocko-Turczańskich w wielu miejscowościach natykamy się na przepiękne, ale niestety często wymagające odnowienia drewniane cerkwie. Dziś opuszczone i niszczejące budynki, kiedyś tętniły życiem zrzeszając mieszkańców wsi podczas nabożeństw. Zapuszczając się we wschodnie rubieże kraju miedzy Arłamowem, a Krościenkiem odwiedziliśmy wieś Liskowate, aby zobaczyć lokalną cerkiew.

Drewniana greckokatolicka świątynia, wzniesiona w miejscu wcześniejszej cerkwi, wzmiankowanej już w roku 1564. Podczas naszego pobytu dziesięć lat temu niestety przedstawiała żałosny widok. Stała opuszczona i czekała na lepsze dni. Widzieliśmy jednak, że jakiś czas temu zaczęto ją powoli odnawiać i może zacznie znowu błyszczeć i przyciągać wzrok.

Prawdopodobnie cerkiew zbudowali w 1832 roku Wasyl Tomczak z Liskowatego i Iwan Rak z Łopuszanki. Taką datę wskazuje napis na nadprożu południowych odrzwi. Jest tam również wyryte nazwisko ówczesnego paroha parafii greckokatolickiej w Liskowatem -Gierieja Nikołaja Liskowackiego. Niektórzy twierdzą, że cerkiew jest starsza, bo podobne konstrukcyjnie obiekty budowano w XVII wieku. Prawie 100 lat temu w 1929 roku świątynia przeszła remont. Od 1944 wieś Liskowate znajdowała się w granicach Związku radzieckiego, a do Polski wróciła dopiero w 1951 roku w ramach umowy zmiany granic, co wiązało się z kolejną migracją ludności tych terenów. Cerkiew stała opuszczona przez dwa lata do 1953 roku, a później greccy komunistyczni emigranci, którzy trafili tu po wojnie domowej w Grecji zamienili świątynię w magazyn nawozów sztucznych. Jeszcze na początku XXI wieku w gminie Ustrzyki Dolne mieszkało 24 osoby urodzone w Grecji.

W latach 60-tych przeprowadzono remont cerkwi, ale jego skutkiem było usunięcie wielu charakterystycznych elementów architektury. Nawozy przechowywano w niej jeszcze do 1973 roku. Od 1974 roku świątynia została przekazana kościołowi rzymskokatolickiemu i służyła, jako kościół filialny parafii w Krościenku. Od ponad dwudziestu lat cerkiew nie była użytkowana i niszczała. Jakieś dwa lata temu rozpoczęto remont. Jeśli odwiedzimy ponownie ten region zamieścimy nowe zdjęcia cerkwi.

W świątyni nie zachowały się żadne elementy pierwotnego wyposażenia, a do Muzeum Zamkowego w Łańcucie trafiły XVII-wieczne ikony pochodzące z poprzedniej cerkwi w Liskowatem.

Wejście na teren cerkwi prowadzi przez XIX-wieczną murowaną, parawanową dzwonnicę stanowiącą bramę. Powyżej cerkwi mieści się cmentarz z kilkoma zachowanymi nagrobkami (dwa z nich to miejsca pochówku dawnych proboszczów). W pobliżu znajduje się również nagrobek niemieckiego żołnierza z 1944 roku.

O cmentarz dba Stowarzyszenie Magurycz, które stara się własnymi środkami i siłami odnawiać niszczejące nagrobki.

Dojeżdżając do Liskowatego ma się wrażenie „końca świata”. Wrażenie potęgują stare chaty rozmieszczone wzdłuż drogi. Jeśli znajdziecie więcej czasu i traficie na dobra pogodę warto wspiąć się na wzgórze Kiczery (609 m npm), aby spojrzeć na cerkiew z góry, a przy okazji popatrzeć na oddalone bieszczadzkie połoniny.



Informacje praktyczne:

Do cerkwi prowadzi ok. 200 metrowa szutrowa droga odchodząca od asfaltowej drogi z Krościenka do Birczy.

Przy cerkwi bez problemu powinniście znaleźć miejsce, aby zaparkować samochód.

Jeśli zdecydujecie się na wejście na Kiczerę to macie do przejścia ok. godziny w jedną stronę i ok. 157 metrów podejścia w górę.

Lokakizację cerkwi oraz trasę na Kiczerę przedstawiamy w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2023 Dziękujemy za wizytę 🙂
Napisz do nas: kontakt@podroze-rodzinne.pl