Michniów – historia pacyfikacji wsi
lipiec 2025
Będąc w województwie świętokrzyskim warto zajechać do wsi Michniów i spędzić tu kilka godzin w miejscowym muzeum przypominającym straszne wojenne czasy. W dniach 12–13 lipca 1943 roku wieś została spacyfikowana przez Niemców. To była jedna z najtragiczniejszych zbrodni dokonanych przez niemieckich okupantów na polskiej wsi podczas II wojny światowej. Michniów stał się symbolem martyrologii z powodu skali okrucieństwa i masowego mordu na cywilach.
Mieszkańcy Michniowa aktywnie wspierali polski ruch oporu, w szczególności Zgrupowania Partyzanckie Armii Krajowej pod dowództwem por. Jana Piwnika „Ponurego”, które działały w pobliskich lasach na Wykusie. W pobliskich Janowicach znajduje się dom rodzinny słynnego partyzanta z urządzoną w nim izbą pamięci (budynek jest widoczny na jednym z naszych zdjęć). Aby ją zwiedzić należy jednak wcześniej telefonicznie uzgodnić wizytę.
Ludność Michniowa była zapleczem dla partyzantów – mieszkańcy dostarczali żywność, leki, schronienie, a niektórzy wstępowali w szeregi AK. Niemcy, świadomi tego wsparcia, postanowili przykładnie ukarać wieś, aby zastraszyć inne miejscowości wspierające ruch oporu. Decyzja o pacyfikacji zapadła 8 lipca 1943 roku w Radomiu, na podstawie donosów konfidentów, w tym szpiega Jerzego Wojnowskiego ps. „Motor”.
12 lipca 1943 roku niemiecka ekspedycja karna, złożona z policji i żandarmerii, otoczyła wieś kordonem o świcie. Posiadali listę osób podejrzanych o współpracę z partyzantami. Mężczyzn schwytanych podczas przeszukań domów stłoczono w czterech stodołach, które ostrzelano, wrzucono do nich granaty i podpalono. Większość ofiar spłonęła żywcem. Tego dnia zamordowano 102 osoby, w tym 95 mężczyzn, 5 dzieci i 2 kobiety. Wśród ofiar była cała rodzina Wikłów – ojciec, matka i siedmioro dzieci. Ponadto 10 osób aresztowano i przewieziono na przesłuchania do Kielc, a 18 kobiet wywieziono na roboty przymusowe do III Rzeszy.
W odwecie w nocy oddział „Ponurego” napadł na pociąg Kraków–Warszawa. W wyniku ataku zginęło lub zostało rannych kilkunastu Niemców. Żołnierze niemieccy z zemsty ponownie przyjechali do Michniowa. Tym razem mordowano wszystkich bez względu na płeć i wiek. Strzelano do kobiet i dzieci, palono żywcem, wrzucając ludzi do płonących domów. Najmłodszą ofiarą był dziewięciodniowy Stefanek Dąbrowa, spalony żywcem z rodziną. Tego dnia zginęły 102 osoby, w tym 52 kobiety, 43 dzieci i 7 mężczyzn. Wieś została doszczętnie spalona – ocalały tylko dwa budynki. Niemcy zakazali odbudowy wsi i uprawy okolicznych pól, a ocalałych mieszkańców traktowano jak wyjętych spod prawa.
Łącznie w pacyfikacji zginęły 204 osoby – 102 mężczyzn, 54 kobiety i 48 dzieci (w wieku od 9 dni do 15 lat). Całkowicie wymordowano 11 rodzin, a nazwiska „Imiołek” i „Dąbrowa” zniknęły z listy mieszkańców wsi. Dodatkowo 7 osób zginęło w obozach koncentracyjnych, a losy niektórych czasowo przebywających we wsi pozostają nieznane. Ekspozycja muzealna zawiera jedną salę w której w segregatorach z numerami budynków dawnej wsi są zawarte znane informacje na temat mieszkańców tych domów. Podobny pomysł upamiętnienia dawnych zamordowanych lub zaginionych osób widzieliśmy kiedyś w ośrodku „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie.
Jedną z historii, która chyba najbardziej nas poruszyła jest opowieść o gościach weselnych w dworku Horodyńskich w Zbydniowie koło Stalowej Woli. Na jednym ze zdjęć możecie zobaczyć weselników na kilka godzin przed tym jak zostali zamordowani przez Niemców w nocy z 24 na 25 czerwca 1944 roku. Młoda para ocalała, bo wyjechała w podróż do pobliskiego Sandomierza, a goście pozostali, aby dalej świętować. Napadł na nich oddział Waffen SS pod dowództwem Ewalda Ehlersa. Z biesiadników ocaleli jedynie dwaj bracia Zbigniew i Andrzej Horodyńscy, którzy ukryli się między powałą, a podłogą strychu. W kryjówce spędzili bez picia i jedzenia cztery dni. Później przedarli się z pomocą AK do Warszawy. Wojny niestety nie przeżyli. Zginęli w Powstaniu Warszawskim. Za zbrodnią weselników stał bywalec dworu Martin Fuldner, który chcąc przejąć majątek nasłał na właścicieli swojego kolegę Ehlersa.
Również podczas pacyfikacji Michniowa zginęli goście weselni. W lipcu trwały przygotowania do ślubu jednego z członków rodziny Materków. W dniu pacyfikacji, 12 lipca, Niemcy wtargnęli do domu, gdzie trwały uroczystości weselne. Na liście konfidenta „Motora” znajdowały się nazwiska osób podejrzanych o współpracę z partyzantami, w tym członkowie rodziny Materków. Niemcy zamordowali większość uczestników wesela – zarówno gospodarzy, jak i gości. Część osób zginęła w domu, inni zostali zapędzeni do stodół i spaleni żywcem. Ta tragedia stała się jednym z najbardziej przejmujących symboli bezwzględności niemieckiej akcji, w której nie oszczędzono nawet ludzi świętujących radosne wydarzenie.
Te krwawe zdarzenia przeżyło niewiele osób. Jedną z nich była Maria Grabińska, która straciła męża i syna podczas pacyfikacji. Po wojnie przez wiele lat (aż do śmierci w 2003 roku) opiekowała się Izbą Pamięci w Michniowie. Początkowo mieściła się w drewnianym domu należącym wcześniej do jej rodziny.
Innym ocalałym był 12-letni wtedy Tadeusz Obara, który przeżył masakrę, ukrywając się z matką. Z 18 kobiet wywiezionych na roboty przymusowe do III Rzeszy 17 przeżyło. Wbrew planom władz sowieckich, które proponowały zalesienie terenu i przesiedlenie na Ziemie Odzyskane, ocaleni odbudowali wieś, stawiając pomnik i organizując coroczne uroczystości rocznicowe od 1945 roku.
W czasie wojny Niemcy spacyfikowali 817 polskich wsi. Na terenie Mauzoleum znajduje się las krzyży, z których każdy upamiętnia jedną z tych miejscowości. Liczba krzyży stale rośnie, ponieważ badania nad pacyfikacjami trwają.
Dla upamiętnienia tych tragicznych zdarzeń wybudowano pomnik autorstwa Wacława Staweckiego, odsłonięty w 1993 roku, tzw. Pietę Michniowską. W pobliżu jest tablica z nazwiskami pomordowanych.
Po kilku dniach od pacyfikacj harcerze z Szarych Szeregów postawili przy torach kolejowych tablice z napisami w języku niemieckim: „Deutsche Katyń” oraz „Waffen SS zamordowało we wsi Michniów 200 mężczyzn, kobiet i dzieci, a wieś spaliło”.
Dzień pacyfikacji Michniowa (12 lipca) jest od 2017 roku Dniem Walki i Męczeństwa Wsi Polskiej, a na miejscu zbrodni w 2021 roku wybudowano Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskich.
Mauzoleum jest miejscem refleksji, które polecamy każdemu kto chce poznać tragiczną historię polskiej wsi.
Informacje praktyczne:
Mauzoleum jest otwarte od wtorku do niedzieli 8:00–16:00 (listopad–kwiecień), 9:00–17:00 (maj–październik). W poniedziałki jest nieczynne. Wstęp na teren Mauzoleum i sale wystawowe jest bezpłatny. Dostępne są nieodpłatne usługi przewodnickie i lekcje muzealne dla grup zorganizowanych. Obok znajduje się duży parking dostępny dla gości. Na miejscu można wypożyczyć audio przewodniki.
Lokalizację obiektu pokazujemy
w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.
Podróżuj z dziećmi i bez dzieci









