Zamek Mirów – znikające ruiny
luty 2024
Jakiś czas temu pisaliśmy na naszej stronie o zamku w Bobolicach i pokazywaliśmy jedno zdjęcie zrobione z tarasu zamkowego przedstawiające oddalony od Bobolic o kilka kilometrów zamek Mirów. Tym razem w naszej galerii możecie zobaczyć więcej fotografii odbudowywanej z ruin warowni i porównać stan obecny z tym… sprzed dwudziestu lat.
To właśnie wtedy byliśmy tu ostatni raz. Ruiny malowniczo wspinały się na wzniesieniu, będąc jakby przedłużeniem wapiennych skał. Wtedy mogliśmy wejść do środka, a teraz niestety ze względu na trwającą przebudowę już nie. Chyba bez trudu zauważycie różnicę.
Oba sąsiadujące ze sobą zamki łączy obecnie rodzina właścicieli, szlak pieszy, wspólne bilety, ale też legenda. Otóż dawno temu właścicielami byli bracia bliźniacy Mir i Bobol. Mieszkańcy żyli wtedy dostatnio, a łupy, które bracia przywozili z wojen były dzielone po połowie. Aby schować nagromadzone skarby wykopano podziemne przejście łączące warownie, a na straży postawiono czarownicę. Bracia wspierali się wzajemnie i żyli w zgodzie gromadząc coraz więcej bogactw aż do czasu gdy… Bobol przywiózł jako brankę piękną kobietę, w której zakochał się bez pamięci.
Po uczcie wydanej przez Mira na cześć powrotu Bobola z wojny bracia zasiedli, aby podzielić łupy. Problem powstał przy przywiezionej z wojny kobiecie. Postanowili losować, a szczęście uśmiechnęło się do Bobola, który wygrał brankę, a jakiś czas później wziął z nią ślub.
Amor jednak ukłuł swymi strzałami Mira i żonę Bobola. Jak czarownica leciała na sabat to oni schodzili w tajemnicy do podziemnego tunelu, aby się spotkać. Na miłosnych igraszkach nakrył ich Bobol. Chwycił za miecz i zabił brata, a niewierną żonę kazał kazał zamurować w wieży.
Podobno do dziś w noc sabatu można zobaczyć w jednym z okien zamku w Bobolicach ubraną na biało głowę patrzącą smutno w stronę zamku w Mirowie.
Tyle legenda, a historia zamku rozpoczęła się w połowie XIV wieku, gdy za czasów króla Kazimierza Wielkiego został wybudowany. Często zmieniał właścicieli i wygląd, aż do czasu „potopu szwedzkiego”. Wtedy doznał znacznych zniszczeń i od tego czasu popadał w dalszą ruinę, aż ostatecznie w 1787 roku został opuszczony. Okoliczna ludność wykorzystała okazję i rozebrała dużą część pozostałych murów wykorzystując budulec dla własnych potrzeb.
Faktem jest, również to, że w XIX wieku w podziemiach zamku znaleziono ogromny skarb. Czy wydobyto wszystko, czy część bogactw nadal ukrywa się pod ziemią w tunelu między Mirowem, a Bobolicami?
Informacje praktyczne:
Tuż przy zamku w Mirowie trudno o miejsce parkingowe, więc lepiej jest zostawić samochód obok zamku w Bobolicach i drogę przebyć pieszo. Bilet łączony na zwiedzanie obydwu zamków nie należy do najtańszych i kosztuje 30 zł (normalny). Zamek w Mirowie można obejrzeć tylko z zewnątrz.
W sezonie letnim proponujemy spacer między dwoma sąsiadującymi zamkami, a jego trasę zamieściliśmy poniżej
w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.
Podróżuj z dziećmi i bez dzieci










