Namysłów i piwo
marzec 2023
Legenda głosi, że w namysłowskim zamku, leżącym dzisiaj na terenie browaru, piwo pił już król Kazimierz Wielki. Na dziedzińcu zamku stoi zabytkowa studnia, pamiętająca wieki naszej historii. Ile w legendzie jest prawdy? Wiadomo, że już w 1312 roku istniała tu drewniana warownia, a pierwsze dokumenty świadczące o zamku pochodzą z roku 1360, a studnia chyba jest starsza i pochodzi z około 1600 roku. W 1348 roku Kazimierz Wielki spotkał się tu z Karolem Luksemburskim, aby podpisać traktat pokojowy, a wszyscy goście w Namysłowie byli witani piwem, a dopiero później chlebem i winem.
Gród należał początkowo do książąt oleśnickich, a pałac w obrębie murów został zbudowany z polecenia króla Czech i cesarza rzymskiego Karola IV Luksemburskiego. Zamek miał wielu właścicieli. Był nim również zakon krzyżacki, który kupił majątek od cesarza Leopolda I w 1703 roku. Krzyżacy przestali być właścicielami zamku w 1810 roku. Pod koniec XIX wieku stał się własnością rodziny Haselbach, do której należał miejscowy browar, a dziś należy do browaru.
Po II wojnie światowej poszukiwacze skarbów twierdzili, że tu może być ukryta Bursztynowa Komnata. Nadal nie odkryto też kosztowności, które podobno w XVI wieku schowano w jednym z filarów kościoła pw. św. Apostołów Piotra i Pawła. Zadanie trudno, bo jest ich w świątyni dwanaście. Czy są tu skarby? Wiadomo, że podczas wojny zwożono tu wartościowe eksponaty z terenu Niemiec, a co się z nimi stało po upadku III Rzeszy nikt nie wie.
Informacje praktyczne:
Niestety zamek w Namysłowie nie jest udostępniony do zwiedzania. Browaru również nie mogą zwiedzać turyści. Proponujemy zajrzeć tu po drodze na kilkanaście minut przy okazji. Specjalnie nie ma po co. Lokalizację przedstawiamy
w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.
Podróżuj z dziećmi i bez dzieci









