Pilchowice i awantura o most

marzec 2023

Jeżdżąc bocznymi drogami województwa dotarliśmy w pobliże Jeziora Pilchowickiego. Zaparkowaliśmy samochód w pobliżu stacji kolejowej i poczuliśmy się jakbyśmy byli w innym świecie. Zastaliśmy tu drewniany i opustoszały budynek z torami położonymi tuż obok urwiska opadającego stromo do jeziora. Senna atmosfera tego odludnego miejsca wpływała kojąco i zachęcała do błogiego lenistwa.

Aż trudno pomyśleć, że całkiem niedawno Pilchowice były jednym z głównych tematów medialnych. Wszystko to za sprawą planów zburzenia zabytkowego mostu dla wzmocnienia akcji i scen filmu „Mission impossible” z Tomem Cruise w roli głównej. Ostatecznie skończyło się na zamiarach. Most szczęśliwie ocalał i nadal jest niezwykłą atrakcją turystyczną.

Warto wiedzieć, że Zapora Pilchowice jest drugą, co do wysokości w Polsce (najwyższa jest w Solinie). Powstała na rzece Bóbr w latach 1904–1912, aby chronić okoliczne tereny przed powodziami. Oficjalnego otwarcia zapory dokonał cesarz Wilhelm II. Wysokość zapory to 62 m, a szerokość jej korony to 270 m. W wyniku jej budowy powstał zalew o pow. 240 ha, a poniżej wykorzystując spadek wody zbudowano elektrownię o mocy 13,4 MW.

Można się zastanawiać skąd ponad sto lat temu posiadano tak ogromne środki, aby zrealizować tę inwestycję. Otóż po wojnie francusko – pruskiej, zakończonej zwycięstwem Prus, Francja zobowiązywała się do oddania części ziem oraz wypłaty kontrybucji w wysokości 5 miliardów franków w złocie na rzecz Cesarstwa Niemieckiego. Dlaczego po II wojnie światowej Polska nie otrzymała takich pieniędzy? To już niestety inna historia.

Bóbr był rzeką, która regularnie powodowała powodzie. W latach 1804, 1845, 1856 i 1888 rzeka zalewała sąsiadujące tereny. Wielka powódź w 1897 roku spowodowała, że konieczność zabezpieczenia się przed przyszłymi była priorytetem. Zajął się tym prof. Otto Adolf Ludwig Intze. Pierwszą budowlą w dorzeczu Odry była zapora w Leśnej tuż obok zamku Czocha. Oddaną ją do użytku w 1908 roku. Kolejną była Zapora Pilchowicka. Elektrownia działa do dziś. Zalew mimo swojego uroku nie przyciąga dużej liczby turystów. Może to dobrze, bo przy ich napływie straciłby swój senny klimat.



Informacje praktyczne:

Warto wybrać się na spacer wzdłuż jeziora od stacji kolejowej do zapory i z powrotem ok. 3 km. Trasa wyglądałaby tak jak w linku oraz na mapie zamieszczonej poniżej.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2023 Dziękujemy za wizytę 🙂
Napisz do nas: kontakt@podroze-rodzinne.pl