Grobowiec rodziny Farenheit – piramida w Rapie
grudzień 2024
Miejscowość Rapa znajduje się niedaleko Bań Mazurskich (9km), tuż przy granicy z Rosją. Byliśmy tu dwukrotnie. Za pierwszym razem grobowiec był jeszcze otwarty i można było dojrzeć trumny znajdujące się w środku. Obecnie zamurowano wnęki i piramidę można oglądać jedynie z zewnątrz. Jeśli tu dotrzecie to pamiętajcie, aby odwiedzić pobliską klimatyczną Republikę Ściborską.
Podczas naszej drugiej wizyty na parkingu przywitał nas operatywny młodzieniec, który zadeklarował swoją pomoc, jako przewodnik. Mimo, że na temat grobowca wiedzieliśmy pewnie więcej od niego, doceniając aktywność i chęci młodego chłopaka przyjęliśmy ofertę i w jego towarzystwie dotarliśmy do piramidy wysłuchując w tym czasie opowieści o dziejach zabytku.
Z ust przewodnika nie dowiedzieliśmy się więcej niż było napisane na tablicy informacyjnej umieszczonej na początku ścieżki, ale Wam chcemy opowiedzieć nieco więcej o tym ciekawym miejscu.
Otóż ród, który zbudował ten nietypowy dla naszych terenów grobowiec został właścicielem okolicznych ziem w pierwszej połowie XVIII wieku. Farenheitowie wykupili wieś Angerapp od Christopha von Rap (stąd nazwa miejscowości) i zbudowali w pobliżu neoklasycystyczny pałac w Bejnunach. W Polsce widzieliśmy jeszcze jeden grobowiec o takim kształcie znajdujący się na Lubelszczyźnie w miejscowości Krynica.
Farenheitowie byli ludźmi wykształconymi, dużo podróżowali po Europie, a z wędrówek przywozili wiele wiedzy, którą stosowali w swojej posiadłości. Na początku XIX wieku postanowili zbudować w okolicach Rapy grobowiec wzorując się na piramidach egipskich. Inni twierdzą, że użyto tu wiele symboli masońskich, a z Egiptem nie ma to nic wspólnego. Tworcy chcieli w tym specyficznym budynku stworzyć warunki, które będą sprzyjać mumifikacji ciała. Grobowiec wykonany podobno (?) wg projektu Bartela Thorwaldsena w 1811 roku doczekał się pierwszego pochówku (aczkolwiek późniejsze badania archeologiczne dowodzą, że pierwszego zmarłego złożono w nim dużo, dużo wcześniej). Pewne jest, że spoczęła tu po śmierci 3-letnia córeczka Farenheita.
Przeprowadzone przez Leszka Matela badania radiestezyjne wykazały, że wybór miejsca budowy piramidy nie był przypadkowy. Jest tu skoncentrowana wielka moc pozytywnego promieniowania energii Ziemi i Kosmosu. Pozytywne promieniowanie jest wzmacniane w piramidzie przez odpowiedni kształt sklepienia wewnętrznego pod kątem 51°52' - a więc jak w piramidach egipskich, a negatywne działanie energii eliminuje podstawa z kamienia polnego.
Regenerujące właściwości piramid odkrył przed ponad 60 laty Francuz Antoine Bovis. W Polsce natknęliśmy się na miejsca mocy tzw. kamienne kręgi określane skalą Bovisa również na Kaszubach w Odrach i Węsiorach. Promieniowanie energii w piramidzie mazurskiej wg Leszka Mateli wynosi około 23 tys. jednostek w skali Bovisa. Promieniowanie zdrowego człowieka wynosi 6,5 tys. jednostek, a miejsca o natężeniu 18 tys. jednostek, uznawane są za miejsca mocy.
Ciekawostką jest, że podobno komary i muchy omijają wszystkie piramidy. Faktycznie mimo, że piramida położona jest na bagiennym terenie to w jej wnętrzu nie widzieliśmy komarów, czy innych owadów.
Podczas wojen grobowiec został zdewastowany przez Rosjan. Trumny porozbijano i w takim stanie znajdowały się do naszej pierwszej wizyty. Przez wiele lat stał otwarty dla wandali, co skończyło się zbezczeszczeniem zwłok zmarłych i pozbawieniem ich głów.
W 2015 grupa archeologów z Uniwersytetu Warszawskiego weszła do piramidy i stwierdziła mnóstwo porozrzucanych szczątków ludzkich (urwana noga, ucho, itp.). Po uporządkowaniu trumien i szczątków ustaleno, że we wnętrzu piramidy pochowanych jest pięcioro dorosłych (w tym trzy ciała są zmumifikowane) i dwoje dzieci. Do tej pory sądzono, że we wnętrzu piramidy spoczywa jedno dziecko – trzyletnia córka budowniczego piramidy Johanna Friedricha Wilhelma von Fahrenheid- Ninette. Kim jest drugie dziecko? Nie wiadomo. Obecnie przypuszcza się, że budynek powstał już ok. 1795 roku, a jako pierwsza spoczęła w nim Friderike z domu Austin. Prawdopodobnie w piramidzie spoczywają jeszcze: Johann Friedrich Wilhelm (1747 -1834), Friderike z d. Austin (+1795), Friedrich Heinrich Johann von Fahrenheid (1780-1849) i Wilhelmine z d. Lehmann (+1847) oraz Ninette (ur.1808r. lub krótko po tym, zm.1811 r.).
Budowniczy piramidy w Rapie był spokrewniony z Fahrenheidem, odkrywcą skali termometrycznej do dziś stosowanej w USA. Gdański uczony był stryjecznym dziadkiem budowniczego piramidy.
Wg archeologa dr Łapo kształt budowli nie wynika z fascynacji jej budowniczego Egiptem, a masonerią. Uważa on, że J.F.W. von Fahrenheid był masonem, a ten typ budowli nierzadko pojawiał się w symbolice wolnomularskiej.
Niezwykła w kształcie budowla obrosła w kilka legend dotyczących jej powstania i historii. Jedna z opowieści głosi, że powracający z podróży baron zastał siedmioro członków swojej rodziny martwych i dla nich zbudował grobowiec w kształcie piramidy. Inna opowieść mówi, że podczas podróży Friedricha doszło w rodzinie do kłótni. Pani Fahrenheid zorganizowała pojednawczy obiad, ale biesiadnicy zamiast się pogodzić zatruli się na nim śmiertelnie grzybami. Historia ta oczywiście jest nieprawdziwa, bo uczestnicy obiadu zostali pochowani w piramidzie, ale niektórzy wiele lat później.
Okoliczni mieszkańcy opowiadają o przyczynie braku głów u pochowanych. Według nich, w czasach, gdy grobowcem nikt się już nie opiekował, zaraza zabiła całe bydło w okolicy. Ludzie podejrzewali, że leżące w piramidzie zwłoki są złymi duchami, gdyż ciała się nie rozkładają, i odpowiadają za pomór bydła. Chcąc zwalczyć złe moce pozbawiono ciała głów. W rzeczywistości najprawdopodobniej zbezczeszczenie zwłok zostało dokonało podczas dewastacji dokonanej przez czerwonoarmistów w 1945 roku.
Jeśli będziecie na północy Polski w okolicach Gołdapi zajrzyjcie tu na godzinkę, aby poznać to ciekawe miejsce. Pamiętajcie też o okolicznej Republice Ściborskiej i znajdującym się tam Muzeum Inuitów oraz izbie pamięci poświęconej Marii Rodziewiczównej.
Informacje praktyczne:
W pobliżu piramidy znajduje się bezpłatny parking.
Lokalizację obiektów pokazujemy
w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.
Podróżuj z dziećmi i bez dzieci




















