Rurka, czyli dlaczego nie cenimy zabytków…

listopad 2023

Jakiś czas temu odwiedziliśmy dawną świątynię templariuszy w Chwarszczanach. Malowniczy obiekt naprawdę nas zachwycił, a ciekawa historia zauroczyła. Tym razem udaliśmy się do innej miejscowości związanej z tym rycerskim zakonem – do Rurki – aby zobaczyć jeszcze jedną budowlę wzniesioną w czasach średniowiecza.

Kaplica w Rurce niestety nie prezentuje się już tak dostojnie, jak ta w Chwarszczanach. Wokół nie ma praktycznie żadnej informacji o jej dziejach i historii, a położenie nie jest tak zjawiskowe. Na polu, gdzie stoi kaplica, znajduje się za to tabliczka informująca, że jest to własność prywatna. Właścicielka mieszka nieopodal. Jak się okazuje, ten zabytek kupiła niejako przy okazji. Szukała ziemi pod budowę stajni, a przy okazji trafił się XIII-wieczny kościół.🙂

Kaplica powstała w czasach świetności zakonu templariuszy. Najprawdopodobniej w 1248 roku poświęcił ją biskup kamieński Wilhelm – w niemal niezmienionym kształcie przetrwała do dziś. Oprócz kaplicy mieściła się tu cała komandoria zakonu z budynkami gospodarczymi i rzemieślniczymi, ale po tych obiektach niestety nic już nie zostało.

Władca Księstwa Pomorskiego, książę Barnim I, w latach 1234–1235 nadał templariuszom 200 łanów ziemi wraz z wioską Dargomyśl, a następnie całą ziemię bańską. Zakonnicy na początku lat 40. XIII wieku rozpoczęli budowę swej siedziby – komandorii usytuowanej nad rzeką Rurzycą. Załoga komandorii zapewne nie była zbyt liczna i składała się z kilku braci-rycerzy, kilku braci-serwientów oraz mieszkających obok rodzin chłopskich i rzemieślników. Zasadniczą część mieszkańców dworu początkowo stanowili przybysze pochodzący ze starszych domów zakonnych prowincji niemieckiej. Wśród nich byli również zakonnicy niższego szczebla i pomocnicy świeccy. Z czasem załogę placówki uzupełnili wstępujący do zakonu członkowie rodów rycerskich zamieszkujących ziemie pomorskie.

Po rozwiązaniu zakonu templariuszy w 1312 roku papież Klemens V wydał decyzję o przekazaniu ich dóbr joannitom. Nowi właściciele zasiedlili Rurkę w 1329 roku. W latach 70. XIV wieku komandor joannitów Wilhelm Holsten wszedł w przewlekły zatarg z rycerskim rodem von Wedlów. Zimą 1373 roku kilkudziesięcioosobowa grupa awanturników opuściła Chojnę, kierując się ku komandorii w Rurce. Na czele okolicznego rycerstwa, mieszczan oraz, co ciekawe, chłopów z Barnkowa stał nowo mianowany wójt Nowej Marchii Hasso von Wedel. Najeźdźcy musieli działać z zaskoczenia, bowiem zadali joannitom ogromne straty. Spalono zabudowania dworu, zrabowano owce, krowy, konie, drzewo na budulec i cenną miedzianą kadź do warzenia piwa. Zbezczeszczono także kaplicę, rabując hostię i uszkadzając chrzcielnicę. Przed całkowitym zniszczeniem budowlę uchroniły tylko solidne granitowe mury.

Za zgodą księcia Swantibora (Świętobora) III i Bogusława VII w 1377 roku joannici opuścili zniszczoną komandorię, a nową siedzibę założyli w Swobnicy, o której napiszemy w innym artykule na naszej stronie.

Na terenie dawnej komandorii nadal funkcjonował folwark należący do swobnickich dóbr zakonnych. Kaplica była w użyciu do 1490 roku, tj. do czasu wybudowania we wsi kościoła. Po rozwiązaniu zakonu joannitów w 1648 roku majątek wraz z kaplicą przejęli margrabiowie brandenburscy ze Schwedt.

W XVIII wieku kaplicę zaadaptowano na magazyn zboża, dzieląc jej wnętrze na dwie kondygnacje. W XIX stuleciu majątek parokrotnie zmieniał właścicieli. W 1874 roku we wnętrzu dawnej kaplicy wybuchł pożar, a następnie przebudowano ją na gorzelnię, przemurowując ścianę południową, szczyty, koronę murów, okna i drzwi. We wnętrzu wstawiono żelbetowe stropy i słupy. Przy elewacji północnej wybudowano komin. Gorzelnia funkcjonowała do 1945 roku.

Po zakończeniu działań wojennych majątek został znacjonalizowany i przejęty przez Państwowe Gospodarstwo Rolne. Kaplica była użytkowana na cele magazynowe do 1973 roku. W latach 1995–2004 przeprowadzono specjalistyczne badania architektoniczne i niezbędne prace konserwatorsko-budowlane zabezpieczające oryginalną substancję obiektu. We wnętrzu kaplicy, w zachodniej części korpusu odkryto mur z kamiennych kwadr stanowiący podwalinę empory organowej.

Trwale zabezpieczona budowla pozostaje nieużytkowana, a jej stan… No cóż, możecie go ocenić na podstawie zdjęć. Przykre, że zabytek, który gdzie indziej stanowiłby powód do dumy, pozostaje zapomniany przez turystów.



Informacje praktyczne:

Niestety nie ma możliwości zwiedzania kaplicy. Lokalizację obiektu podajemy w linku

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2023 Dziękujemy za wizytę 🙂
Napisz do nas: kontakt@podroze-rodzinne.pl