Zapomniany fort Sarbinowo
listopad 2023
O ukrytym w lesie, nigdzie nieoznaczonym niszczejącym Forcie Sarbinowo w pobliżu Kostrzyna nad Odrą chyba zapomniano. Jego stan z każdym rokiem się pogarsza, a jedyną ingerencją władz jest powieszenie tabliczki z informacją, że na terenie budynku grozi nam niebezpieczeństwo i nie możemy tam wchodzić.
Fort nie jest oznaczony żadnymi kierunkowskazami, więc aby tu trafić, najlepiej posłużyć się nawigacją. Położony jest około 4 km od centrum Kostrzyna, przy drodze nr 31 na Dębno. W połowie drogi, jadąc od Kostrzyna, po prawej stronie nie przegapcie szutrowej dróżki w las. Jadąc nią przez ok. 300 metrów dotrzecie na miejsce.
Fort Sarbinowo (Zorndorf) jest fortem artyleryjskim, dwuwałowym. Jeden był przeznaczony dla piechoty, drugi dla artylerii. Ma obrys trapezu. Ogromu fortu Sarbinowo niestety nie widzimy ze względu na porastający go las, ale obwód jego muru przeciwstoku to aż 1082 m. Tyle musicie przejść, jeśli chcecie obejść fort wzdłuż jego wewnętrznej ściany.
Budowę rozpoczęto 30 kwietnia 1883 roku, a prace ukończono w grudniu 1887. Fort nigdy nie był jednak wykorzystany w boju. W latach I wojny światowej służył jako obóz jeniecki. Był tu więziony Roland Garros o nieprzypadkowym dla miłośników tenisa nazwisku. Korty tenisowe w Paryżu, na których corocznie odbywa się turniej French Open, noszą jego imię. Garros był francuskim pilotem i wynalazcą pierwszej skutecznej metody strzelania przez śmigło. Innym znanym więźniem był przyszły marszałek ZSRR Michaił Tuchaczewski – późniejszy rosyjski dowódca Frontu Zachodniego w Bitwie Warszawskiej.
W czasie II wojny światowej w forcie przez pewien czas produkowano elementy uzbrojenia dla Wehrmachtu. Po wojnie wysadzano w jego wnętrzach materiały wybuchowe – niewypały, niewybuchy. Uszkodzono wiele stropów i filarów. Wilgoć, mróz i brak dozoru powodują, że cegieł ciągle ubywa, a kolejne ściany i stropy dalej się zapadają. Dlatego oznaczono miejsce tablicami o zakazie wstępu. Mimo tego, a może właśnie dlatego, jest to to atrakcyjne miejsce dla miłośników militariów.
Pod Sarbinowem miała także miejsce jedna z największych i najkrwawszych bitew XVIII wieku. Rosyjska armia dowodzona przez generała Wilhelma Fermora liczyła 44 000 żołnierzy i miała 240 dział. Armia pruska dowodzona przez samego króla Fryderyka II Wielkiego liczyła odpowiednio 35 000 żołnierzy i 193 armaty. Bitwa rozpoczęła się 25 sierpnia 1758 roku o 8:45 potężną kanonadą pruskiej artylerii. Walki trwały przez cały dzień. W nocy z 26 na 27 sierpnia armia rosyjska zaczęła odwrót w kierunku Kamienia Małego. Fryderyk ruszył powoli za nimi i zatrzymał się pod Dąbroszynem. Obie armie stały tak na przeciw siebie, oddalone zaledwie o 2,5 km, przez kilka dni. Potem Rosjanie wycofali się do Wielkopolski. Bitwa nie została rozstrzygnięta, ale obie strony twierdziły, że ją wygrały. Straty były ogromne. Prusacy stracili około 13 000 żołnierzy, a Rosjanie około 18 000.
Dla turystów fort jest obecnie niedostępny, bo wiele stropów grozi zawaleniem. Poza tym po zmroku strome urwiska nie są bezpieczne dla przechodzących, ale nie odstrasza to miłośników fortyfikacji.
Informacje praktyczne:
W sąsiednim Kostrzynie nad Odrą znajduje się Muzeum Twierdzy. Niestety ekspozycja w
Bastionie Filip jest niedostępna do końca października, chyba że zorganizujecie dużą
grupę i uzgodnicie termin zwiedzania. Na stronie muzeum znajdziecie więcej informacji o
okolicznych fortyfikacjach.
Aktualizacja -listopad 2024:
Lokalny przewodnik oprowadzający grupy po zabytkach militarnych zwraca uwagę na to, że zwiedzanie może być niebezpieczne ze względu na postępującą rujnację zabytku. Dlatego proponuję, aby odwiedzały ten obiekt tylko osoby, które często eksplorują takie fortyfikacje.
Dojazd do fortu pokazujemyw linku oraz na mapie zamieszczonej poniżej.
Podróżuj z dziećmi i bez dzieci












