Z Bukowca do Sianek

marzec 2023

W tzw. „worku bieszczadzkim” za czasów PRL można było przebywać tylko mając specjalne przepustki. Obecnie możemy wędrować wzdłuż pasa granicznego z Ukrainą bez żadnych ograniczeń, aczkolwiek tocząca się w pobliżu wojna może nieco przerażać. Byliśmy tam jednak kilka lat temu, a wtedy tabliczki ostrzegały tylko o niedźwiedziach i wilkach.

Ruszyliśmy z parkingu w Bukowcu w stronę Sianek i przez cały dzień spotkaliśmy tylko dwójkę innych wędrowców.

Bukowiec to opuszczona wieś. Obecnie w pobliżu parkingu pozostało kilka nagrobków oraz cerkwisko po zniszczonej w 1935 roku cerkwi pw. Objawienia Pańskiego. Wieś powstała w 1580 i była własnością rodu Kmitów ( tych od zamku na Górze Sobień). Trwała wiele lat, ale niestety wydarzenia z okresu powojennego spowodowały jej koniec.

Jak wielu innych osad również i tą nie ominęła akcja „Wisła” Ludność wysiedlono 2 czerwca 1946 roku. Zabudowa i infrastruktura zostały zupełnie rozebrane w ciągu dziesięciu lat, a ostatnie pozostałości po Bukowcu w latach 80-tych XX wieku wymazano przy pomocy materiałów wybuchowych.

Idąc w stronę Sianek dochodzi się do terenu dawnej wsi Beniowa. Nazwa pochodzi od imienia Benedykt, pierwszego osadźcy. Wieś powstała ok. roku 1537. Założycielami był również, tak jak w przypadku Bukowca ród Kmitów. W roku 1709 wioska została spalona przez cofających się Szwedów (III wojna północna). Aż trudno uwierzyć będąc obecnie w Beniowej, że na początku dwudziestego wieku ( od 1905) przechodziła tu linia kolejowa łączącą Użhorod z Samborem. W roku 1921 osada liczyła 582 mieszkańców, głównie greckokatolickich Rusinów. Do roku 1939 we wsi znajdował się dwór, którego właścicielem był Hipolit Frommer. Teraz najbardziej charakterystycznym elementem tego miejsca jest cmentarz oraz rozłożysta ponad 200-letnia lipa.

W 1945 roku miejscowi Ukraińcy zostali wysiedleni na Ukrainę na mocy polsko-radzieckiego porozumienia w ramach wymiany ludności, a wieś została całkowicie spalona w czasie tzw. "akcji żniwnej" przeprowadzonej przez oddziały UPA. Byli mieszkańcy Beniowej mieszkają obecnie w okolicach Stryja oraz na Wołyniu. Od jesieni 1939 roku przez wieś przebiegała granica między Niemcami a ZSRR. Po roku 1951 wieś została formalnie podzielona między Polskę a Związek Radziecki. W latach siedemdziesiątych próbowano jeszcze na terenie Beniowej prowadzić gospodarkę rolną. Obecnie w ukraińskiej Beniowej znajduje się kilkanaście domów, w których mieszka ok. 60 osób. W połowie sierpnia 2006 odbyło się tam spotkanie blisko 500 dawnych mieszkańców wsi oraz ich rodzin z Sianek i Dźwiniacza.

W polskiej części wsi znajduje się jedynie cerkwisko oraz pozostałości cmentarza. Ciekawostką jest kamień z rysunkiem ryby, będący prawdopodobnie elementem dawnej chrzcielnicy, znajdującej się w cerkwi.

Sianki to kolejna opuszczona miejscowość po polskiej stronie. W wyniku akcji „Wisła” została w 1945 roku wyludniona i spalona. Po stronie ukraińskiej znajduje się obecnie około 100 domów oraz stacja kolejowa na linii Użhorod−Lwów. Wieś lokował na prawie wołoskim w 1560 roku oczywiście ród Kmitów. Później należała do rodziny Tarłów, Zatwarnickich, Czarnieckich, Grochowskich, a od początku XVIII wieku do 1939 r. do rodziny Stroińskich. Pamiatką po ostatnich właścicielach są ruiny piwnic pałacowych, które się mija po drodze oraz nagrobki na cmentarzu w Siankach. Nasze zdjęcia pochodzą sprzed kilku lat. Obecnie groby są odrestaurowane i wyglądają lepiej.

Tu, podobnie jak w Beniowej, od roku 1905 biegła linia kolejowa łączącą Użhorod z Samborem. Był tu dworzec kolejowy. W XIX wieku mieszkało tu ok. 350 osób. Poza 50 domami zamieszkanymi przez Polaków, Rusinów, Żydów i Niemców był też ościół i dwie drewniane cerkwie, obydwie pod wezwaniem św. Stefana. W końcu lat dwudziestych XX wieku Sianki odwiedził Józef Piłsudski, wędrując z dziećmi na Opołonek, do Skały Dobosza. Przed II wojną światową wieś była ośrodkiem narciarskim. Działały tu trzy schroniska turystyczne, kilka domów letniskowych, liczne pensjonaty i restauracje. Znajdowała się tu również skocznia narciarska oraz tor saneczkowy. W marcu 1936 w Siankach zostały zorganizowane pierwsze narciarskie Mistrzostwa Polski klubów robotniczych. Pod koniec lat trzydziestych Sianki liczyły już 1500 mieszkańców. W okresie międzywojennym stacjonował w miejscowości komisariat Straży Granicznej.

Po 17 września 1939 roku przez wieś przebiegała granica między Niemcami, a ZSRR. Po roku 1951 wieś została formalnie podzielona między Polskę, a radziecką Ukrainę.

W polskich Siankach obok fundamentów cerkwi pw. św. Stefana zachowały się do dnia dzisiejszego nagrobki Klary z Kalinowskich (zm. 1867) i Franciszka Stroińskich (zm. 1893) – przedwojennych właścicieli tych dóbr. Miejsce to zwane jest "Grobem Hrabiny".

Niedaleko od obecnej granicy Polski i Ukrainy w Siankach ma swoje źródło rzeka San. Na samej granicy przy znaku granicznym 224 stoi ukraiński obelisk błędnie informujący, iż jest to źródło Sanu (w rzeczywistości to źródło pierwszego lewego dopływu Sanu). Niestety zbyt długo cieszyliśmy oczy wcześniejszymi widokami i nie dotarliśmy tam.

Mamy pretekst, aby przejść trasę ponownie.



Informacje praktyczne:

Niestety minusem jest to, że wraca się tą samą drogą. W pobliżu parkingu w Bukowcu trzeba zejść w drugą stronę niż do Sianek, aby zobaczyć cmentarz z I wojny światowej. Długość trasy w dwie strony wynosi 19,3 km. Czas przejścia to 5:33 godziny. Do zdobycia 25 punktów GOT. Suma podejść 452 metry, suma zejść 439 metrów. Jeśli wydłużymy trase do Żródeł Sanu to zajmie nam to dodatkowo (w dwie strony) około 1:22 godziny. Do przejścia 4,4 km. Suma podejść 126 metrów, a zejść 123 metry. Trasę do Grobu Hrabiny w Siankach przedstawiamy w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.


Dodatkowo przedstawiamy trasę do Źródeł Sanu z parkingu Bukowiec z pominięciem cmentarza w Bukowcu.Wydaje nam się, że strona podaje błędnie w tym przypadku liczbę punktów GOT - powinno być 28, a nie 23.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2023 Dziękujemy za wizytę 🙂
Napisz do nas: kontakt@podroze-rodzinne.pl