Szymanów to nie tylko mąka
marzec 2023
Wiele osób kojarzy produkt „Mąka szymanowska”. Niewielu ludzi jednak wie gdzie leży Szymanów, a już praktycznie nikt nie wie, co oprócz młynów jest w tej miejscowości. A jest całkiem dużo obiektów, które warto zobaczyć.
Dojeżdżąjąc do „głównego” ( a raczej jedynego) skrzyżowania po jednej stronie mamy barokowy kościół, a z drugiej skryty za murem ogromny pałac.
Kościół z XVII wieku ufundowany został przez Mikołaja Wiktoryna Grudzińskiego krajczego królowej Ludwiki Marii Gonzagi (żony dwóch polskich królów Władysława IV i Jana II Kazimierza Wazy).
Mikołaj Grudziński był także starostą guzowskim, golubskim i grzybowskim, a także posłem ziemi sochaczewskiej. Posiadał nieruchomości w Warszawie ( na ulicy Senatorskiej oraz Solcu). Zasłynął jako gorący katolik, mimo że przodkowie byli innego wyznania. Kościół podobno wybudował, aby nie wypominano tego jego rodzinie. Dziadek fundatora Zygmunt Grudziński był kalwinem i dopiero w wieku 53 lat przeszedł na katolicyzm. Łaciński napis na frontonie: „SOLI DEO GLORIA ET LAUS”, który można przetłumaczyć „Jedynemu Bogu sława i chwała” może świadczyć o chęci podkreślenia tego „jedynego” prawdziwego wyznania.
Po śmierci Mikołaja Grudzińskiego był on przez rok pochowany pod ołtarzem głównym w szymanowskim kościele, mimo że jego życzeniem był pochówek w innym kościele w Miedniewicach. W chwili śmierci ( 1704) nie był on jednak jeszcze gotowy i dlatego dopiero w lutym 1705 roku trumnę umieszczono w ostatecznym miejscu. Zmumifikowane ciało można do dziś oglądać w podziemiach miedwiednickiego kościoła.
Podczas naszej wizyty w Szymanowie mimo tego, że drzwi kościoła były otwarte to wszystkie zewnętrzne furtki w ogrodzeniu zastaliśmy zamknięte i nie mogliśmy zobaczyć wnętrza.
Jak już wspomnieliśmy za murem ( tu furtka była otwarta) znajduje się pałac otoczony ogromnym parkiem. Nie jest on jednak związany z Grudzińskim ( wybudował on w Szymanowie drewniany pałac, który nie przetrwał do dzisiejszych czasów), a pochodzi z późniejszego okresu. Powstał na przełomie XVIII i XIX wieku, a stoi w miejscu w którym wcześniej był dwór rodu Sanguszków. Został wybudowany dla księcia Konstantego Lubomirskiego. Później właścicielami byli Łubieńscy, a na początku XX wieku obiekt został kupiony przez Zgromadzenie Sióstr Niepokalanek. Obecnie pałacem nadal zarządzają siostry zakonne prowadząc tu prywatne liceum z internatem. Spacerując po parkowych alejkach spotkaliśmy kilka z nich odpoczywających na ławeczkach. Jeśli wjedziemy w boczną drogę wzdłuż ogrodzenia dojedziemy do parkingu z dużą bramą wjazdową ( widoczny na jednym ze zdjęć). Wchodząc przez nią zobaczymy w oddali parkowej alejki ogromną barokową fontannę, która została tu umieszczona w XVIII wieku przez Feliksa Łubieńskiego.
Po II wojnie światowej pojawiła się tu figura Matki Boskiej Jazłowieckiej sprowadzona z Jazłowca na Podolu, który od 1863 roku był główną siedzibą Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek,a ze względu na zmianę granic od 1945 pozostał poza Polską.
Wykonana z białego marmuru kararyjskiego figura znajduje się w kaplicy, którą na pierwszy rzut oka trudno rozpoznać. Z daleka równie dobrze można ją wziąć za halę sportową ( zresztą oceńcie sami na zdjęciach). Nawet krzyż wygląda nowocześnie i może być wzięty za antenę lub instalację odgromową. Wchodząc jednak do środka byliśmy zauroczeni wyglądem. Wokół ołtarza ogromne okna pozwalają oglądać kołyszące się za nimi drzewa. Każda pora roku wnosi inny klimat do wnętrza świątyni. Niesamowite wrażenie sprawiają umieszczone w całej ścianie luksfery. Gra świateł była niesamowita, a gościnne siostry zakonne pozwalały nam się cieszyć tymi widokami tyle ile chcieliśmy.
Innym „pałacem”, o którym informuje mała tabliczka przy drodze, znajdującym się w Szymanowie przy ul. Zielonej 10 ( jakieś dwieście metrów od kościoła po drugiej stronie ulicy) jest mały drewniany dom w którym przez rok od 1887 do 1888 mieszkał z matką malarz Józef Marian Chełmoński. Jego ojciec Józef Adam Chełmoński zmarł kilkanaście lat wcześniej. Artysta uwiecznił go jednak malując obraz św. Bartłomieja w kościele w pobliskich Pawłowicach dając męczennikowi twarz swego taty o czym już pisaliśmy.
Informacje praktyczne:
Większość zabytków Szymanowa znajduje się tuż przy głównym skrzyżowaniu w tej miejscowości. Drewniany dom, w którym mieszkał Chełmoński jest jakieś dwieście metrów obok, ukryty za kilkoma drzewami.
Aby wejść na teren parkowy i do sanktuarium należy z głównej drogi skręcić na parking przy pałacu.
Aby zobaczyć wszystkie obiekty i pospacerować parkowymi alejkami należy przeznaczyć ok. godziny. Lokalizację przedstawiamy
w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.
Podróże rodzinne












