Szymbark - ruiny zamku bogatego owczarza
grudzień 2023
Spędzając czas wśród jezior północno-wschodniej Polski warto zajrzeć do miejscowości Szymbark i zobaczyć ruiny dawnego zamku rodu Finckensteinów. Mimo zniszczeń obiekt nadal robi ogromne wrażenie, a teren wokół zachęca do spacerów. Obiekt nie jest dostępny do zwiedzania. Można go oglądać tylko z zewnątrz, ale my byliśmy tam kilka lat temu i za kilka złotych napiwku udało nam się zajrzeć do środka i zrobić trochę zdjęć.
Wybudowany w drugiej połowie XIV wieku prawdopodobnie przez proboszcza Henryka ze Skarlina (taka informacja widniała na jednej ze ścian) gotycki zamek należał początkowo do kapituły pomezańskiej. W XV wieku Szymbark był główną siedzibą proboszczów pomezańskich, którzy wybrali to miejsce, a nie oddalony o 40 km Kwidzyn. Obiekt pełnił głównie rezydencji, a sprzyjanie wygodzie mieszkańców nie sprzyjało walorom obronnym. Dlatego też podczas wojen polsko-krzyżackich często przechodził z rąk do rąk. Ostatni biskup pomezański Erhard von Queiss zmarły w 1529 roku przeszedł na luteranizm, a po jego śmierci zamek stał się własnością rodu von Polentzów. Mieszkali oni jednak w Baldze, a nie w Szymbarku.
Pod koniec XVI wieku przebudowali oni zamek w stylu renesansowym, a ostatecznie sprzedali go w 1653 roku Jonaszowi zu Eulenberg. Po kilkudziesięciu latach w 1699 roku Szymbark stał się własnością wcześniej wspomnianego rodu von Finckenstein. którzy władali nim aż do 21 stycznia 1945 roku, kiedy w obawie przed nadchodzącym frontem opuścili siedzibę rodową. Ród Finckenstein swoje bogactwo zawdzięczał hodowli owiec, stąd przydomek „bogaty owczarz”, który nosił pierwszy z właścicieli zamku Szymbark Ernst Finck von Finckenstein.
Jakiś czas temu w schowanej kance na mleko miejscowy chłopiec znalazł „skarb Finckensteinów”. Były tam dokumenty, przedmioty osobiste, mundur, plik banknotów i biżuteria oraz „list żelazny” napisany przez sowieckiego oficera. Część znalezionych rzeczy o wartości muzealnej odziedziczyło państwo, a osobiste pamiątki po zmarłym w obozie Hansie Joachimie ostatnim właścicielu zamku przekazano żyjącej 81-letniej wnuczce Waldtraut von Finckenstein.
Ruiny szymbarskiego zamku pod koniec 1995 roku stały się „polem bitwy z końca II wojny światowej”. Volker Schlöndorff kręcił tu sceny do filmu "Król Olch" w którym główną rolę grał John Malkovich. Zamek był też w filmie siedzibą szkoły „Hitlerjugend”.
W 1945 roku zamek został spalony przez Armię Czerwoną. Podobno palono go dwa razy, bo mury nie chciały się zająć ogniem. W ostatnich latach częściowo go odbudowano. W latach 60-tych zarządzała obiektem fundacja opiekująca się niewidomymi dziećmi, która miała wybudować tu dla nich ośrodek. Niestety plany spaliły na panewce. W 1997 roku ruiny zamku kupił prywatny inwestor Andrzej Matuszyński, ale do 2018 roku niewiele to znaczyło dla poprawy stanu obiektu. Wtedy doszło do licytacji komorniczej i zamek nabyła za kwotę 1,83 mln złotych warszawska spółka IBC Investments, której prezesem był prawnik Grzegorz Słyszyk.
Nowi właściciele zamierzają stworzyć tu hotel i centrum konferencyjne. Czy to się uda? Zobaczymy.
Tu możecie zobaczyć krótki film o tym zamku autorstwa Krzysztofa Jagielskiego.
Informacje praktyczne:
Zamek nie jest udostępniony do zwiedzania. W pobliżu łatwo można znaleźć miejsce na pozostawienie samochodu i wybrać się na spacer nad sąsiadujące z zamkiem Jezioro Szymbarskie i Aleję Napoleona wytyczoną przez dwustuletnie sosny.
Lokalizację obiektów pokazujemy
w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.
Podróżuj z dziećmi i bez dzieci




















