Kompleks Podziemny "Riese"- Włodarz
marzec 2024
Dolny Śląsk uwielbiamy zwiedzać, dlatego że niezależnie od pogody można tu ciekawie spędzić czas. Przy padającym deszczu można „zejść pod ziemię” i zobaczyć jedną z wielu znajdujących się tu tras turystycznych. Dziś chcemy podzielić się z Wami naszymi wrażeniami z trasy kompleksu „Riese” Włodarz.
Decyzję o rozpoczęciu budowy podziemnego miasta „Riese”, czyli Olbrzym podjęto we wrześniu 1943 roku na spotkaniu w pobliżu Wilczego Szańca koło Kętrzyna. Postanowiono wtedy o utworzeniu nowej siedziby dla führera w Górach Sowich na Dolnym Śląsku. Już od listopada 43 roku zaczynają się prace. na południowy wschód od Bad Charlottenbrunn (Jedlina Zdrój).
Podziemne miasto odporne na bombardowania miało pomieścić ponad 20 tysięcy ludzi. Poza kwatery głównej dla Hitlera miał tu powstać podziemny obiekt przemysłowy. Są różne wersje, co do przeznaczenia tego obiektu. Jedna z teorii mówi o tym, że zamierzano tu produkować myśliwiec odrzutowy Me- 262, a inna, że rakietę A4 (V2). Są też wersje twierdzące o budowie laboratoriów biologicznych, chemicznych i atomowych.
Przy budowie zatrudniono robotników przymusowych z całej Europy. Epidemia tyfusu na przełomie 1943 i 1944 roku oraz ogromna korupcja powodowały, że tempo prac było bardzo wolne. Wiosną 1944 roku do nadzoru nad inwestycją wyznaczono Organizację Todt i Hauptsturmführera SS dr Siegfrida Schmelchera, z wykształcenia architekta. Kierownikiem budowy został Oberbaurat Meyer.
Dyrekcja zamieszkała w pałacu rodziny Böhm w Jedlince (Tannhausen). Darmową siłę roboczą stanowili więźniowie obozu koncentracyjnego Gross-Rosen. W pobliskiej Głuszycy i Walimiu w niedługim czasie powstało dwanaście obozów pracy (Arbeitslager – AL).
Przy tworzeniu kompleksu „Riese: w czerwcu 1944 roku pracowało ponad 28 tysięcy robotników, o czym informował Hitlera Albert Speer. Koszt budowy „Wilczego Szańca” pod Ketrzynem wyniósł 30 mln RM, a na zespół schronów „Olbrzym” (Riese) wydano 150 mln RM.
Wydrążono 213 tysięcy m3 tuneli, wybudowano 58 km dróg z 6 mostami i wykonano 100 km rurociągów. Na projekt „Olbrzym” zużyto więcej betonu niż w całym 1944 roku na budowę schronów dla ludności Niemiec.
Prace zostały przerwane w marcu 1945 roku, gdy wkroczyły tu wojska Armii Czerwonej. Sowieci natychmiast rozpoczęli wywóz maszyn, urządzeń i materiałów budowlanych do Związku Radzieckiego. Nikt poza żołnierzami nie miał w tym czasie wstępu na teren budowy i dlatego trudno dziś jest odpowiedzieć, co zostało wybudowane, co ukryte i zamaskowane przez samych Niemców, a co zniszczyli Rosjanie lub polskie służby bezpieczeństwa?
Późniejsze prace badawcze pozwoliły nam dobrze poznać 7 podziemnych kompleksów.
Są to: Włodarz, Osówka, Rzeczka, Jugowice, Soboń, Zamek Książ, Gontowa, a ich łączna objętość nie przekracza 100 tysięcy m3. W porównaniu do danych, jakie podawał Albert Speer Hitlerowi „brakuje” ponad 100 tysięcy m3 tuneli. Czy braki to „propaganda sukcesu”?
Speer w wywiadzie udzielonym w więzieniu Spandau po wojnie stwierdził, że Hitler był człowiekiem, którego nie wolno było okłamywać. Nie dowierzając relacjom podwładnych potrafił sam pojechać na miejsce budowy i wszystko sprawdzić. Rodzi się, więc pytanie: gdzie znajdują się tysiące metrów sześciennych podziemnych korytarzy i hal? Czy kiedykolwiek zostaną odkryte?
Niemcy, którzy mieszkali na tych terenach przed wojną mówili, że na obszary w rejonie masywu Włodarza zabroniono wstępu już przed 1943 rokiem. Badacze są zgodni, że Niemcy zbudowali o wiele więcej niż możemy dziś zobaczyć. Pewnie do dziś gdzieś w Górach Sowich znajdują się doskonale ukryte i zamaskowane obiekty, a w nich zagrabione eksponaty muzealne, czy słynny „złoty pociąg”.
Górę Włodarz o wysokości 811 metrów n.p.m. na szczycie wieńczą poszarpane skały, przypominające kły wilka. Stąd być może niemiecka nazwa góry „Wolfsberg” (Wilcza Góra).
To właśnie pod górą Włodarz Niemcy budowali największy podziemny obiekt w Górach Sowich. Mimo, że roboty zaczęły się na jesieni 1943 roku to wg osób, które tu mieszkały przed wojną twierdzą, że już w 1938 roku las na zboczach Moszny i Włodarza był ogrodzony. Dziś ten teren można zwiedzać, a do podziemnego miasta wiodą cztery wejścia wykute w skałach u podstawy góry oraz sześć na powierzchni. Podobno w czasie wojny mieszkał tu Göring, a z siedzibą Hitlera w Osówce łączył ją podziemny korytarz.
Nie zachowały się relacje świadków, którzy pracowali pod ziemią. Robotnicy, którzy przeżyli opowiadali, że w lutym-marcu 1945 roku ewakuowano obozy, a nieliczni pozostawieni więźniowie zasypywali i maskowali wejścia do obiektów. Po wykonaniu prac likwidowano ich, a często ginęli też ich strażnicy.
W okolicy jest kilka podziemnych tras, które możecie zwiedzić, ale mimo to w sezonie ruch turystyczny jest duży, więc niestety mogą się tworzyć kolejki do wejścia. Z pewnością „Włodarz” jest jedną z atrakcji Dolnego Śląska, którą koniecznie powinno się zobaczyć.
Informacje praktyczne:
Część z zalanych korytarzy możecie zwiedzić pływając łodziami. Pod ziemią jeździ również kolejka tzw. „Złoty pociąg”. Długość dostępnych korytarzy wynosi ponad 3 kilometry.
Kompleks Włodarz można zwiedzać codziennie w godzinach 9-17, a w weekendy godzinę dłużej. Bilet normalny obejmujący zwiedzanie i przejazd kolejką kosztuje 40 zł, a ulgowy 35 zł (bez przejazdu kolejką bilety są o 10 zł tańsze). Zwiedzanie w zależności od wybranych atrakcji trwa od 1 do 2,5 godzin. Pamiętajcie o ciepłych ubraniach – temperatura pod ziemią wynosi 8 stopni Celsjusza.
Kompleksu nie mogą zwiedzać dzieci poniżej 3 lat.
Aby tu dotrzeć trzeba przejechać kilka kilometrów szutrówką. Przed wejściem ukrytym w lesie pod górą są płatne parkingi.
Lokalizację obiektu przedstawiamy
w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.
Podróżuj z dziećmi i bez dzieci






















