Muzeum Zofii i Wacława Nałkowskich w Wołominie - Dom nad łąkami

sierpień 2024

Jeśli szukacie pomysłu na krótką wycieczkę w pobliżu Warszawy to zajrzyjcie do Wołomina. Znajduje się tu rodzinny dom Zofii Nałkowskiej, który został zbudowany w 1895 roku przez ojca pisarki Wacława Nałkowskiego.

Na osiedlenie się pod Wołominem namówił Wacława Nałkowskiego jego dawny krakowski kolega – Henryk Konstanty Woyciechowski, właściciel dworu i majątku w Wołominie.

Nałkowski przez całe życie nie miał szczęścia do pieniędzy, mimo, że słynął z ogromnej pracowitości. Zakup kawałka piaszczystej ziemi w Wołominie i pobudowanie na niej domu to były jedyne większe wydatki w jego życiu. Córka wspominała o tym w taki sposób: „Wówczas to rodzice zdecydowali się kupić na spłaty niedaleko od Warszawy trzy morgi piaszczystego porosłego sosnami wzgórza, które ojciec nazywał wydmą utrwaloną, i za pożyczone na hipotekę pieniądze postawić drewniany domek”.

Miejscowy cieśla z budową niewielkiego domu uporał się w ciągu jednego lata, które Nałkowscy spędzali w pobliskiej wsi, jako letnicy.

Rodzinny dom pojawiał się w wielu utworach Zofii Nałkowskiej, a jedna z powieści z 1925 roku została nawet tak zatytułowana „Dom nad łąkami”.

W rodzinie Nałkowskich kult pracy i nauki był wszechobecny. Geografowi Wacławowi Nałkowskiemu pomagała cała rodzina. Żona Anna była autorką podręczników z zakresu geografii powszechnej, a córki – Zofia i Hanna tłumaczyły prace geograficzne i porządkowały projekty ilustracji.

Mnóstwo karteczek z indeksami wpisywanymi do „Wielkiego atlasu geograficznego” leżało na stojącym w jednym z pokojów fortepianie czekając na swój alfabetyczny wpis.

Siostra Zofii Hanna uczyła dzieci chłopskie, za co otrzymała odznaczenie w 1930 roku, a pasją jej życia była rzeźba. Tu miała pracownię rzeźbiarską. Bywało w tym domu wielu przyjaciół ojca, którzy byli ludźmi nauki, pisarzami, czy publicystami. Przyjeżdżali tu: Bolesław Dobrowolski, Władysław Spasowski, Ignacy Radliński, Cezary Jellenta, Maria Komornicka, Leo Belmont, Xawery Dunikowski, Helena Boguszewska, Karolina Beylin, Halina Maria Dąbrowolska, Stefania Podhorska – Okołów.

Dom nad łąkami był zawsze pełen gości, ale Nałkowscy żyli skromnie. Rodzicom Zofii i Hanny brakowało pieniędzy na dostatnie urządzenie domu. Zofia pisała, że: „Biały pokój, w którym mieszkał ojciec podobny był do celi. Na ścianach wisiały mapy, a stół i półki pełne były książek” („Księga o przyjaciołach”, 1927).

Pomimo trudnych warunków materialnych był to okres największej twórczości Wacława Nałkowskiego. Tam powstał „Wielki atlas geograficzny ze skorowidzem nazw” Po trzech latach pobytu w Wołominie, Nałkowscy przeprowadzili się do Warszawy, aby umożliwić córkom naukę. Górki stały się jedynie wakacyjnym domem.

Zofia Nałkowska pisała: „Jednak co roku wracaliśmy do Górek na letnie miesiące. Czekały nas tam kochane zwierzęta, Morus i Półmordek, kury mające też własne imiona, oswojony zając, przez czas niedługi oswojona wrona, wrzeszcząca o byle co, a później już niezapomniana sowa, zwana Wunią, i utrapienie wszystkich zwierząt – mały, ruchliwy i kolący jeż”

Zofia Nałkowska bardzo tęskniła za domem na Górkach. Pisarka wracała tu wielokrotnie. Pracowała w domu na Górkach nad powieściami „Romans Teresy Hennert”, „Dom kobiet”, czy „Granica”. Spędziła tu, wraz z matką Anną, siostrą i babką Šafrankową lata pierwszej wojny światowej. Z braku pieniędzy Anna Nałkowska odnajmowała pokoje przyjezdnym, a ostatecznie w 1937 roku panie Nałkowskie zdecydowały się sprzedać „Dom nad łąkami”.

Nabyła go Krystyna Pułaska, która gospodarowała na Górkach wraz z matką – Stefanią Wasungową. Dom został przebudowany, a w „Dziennikach” Zofia Nałkowska napisała: „Górki zostały sprzedane. Nie można już myśleć o wszystkim, co tam było, że o każdej chwili jest do wskrzeszenia… Widok z okien, z okna lewego pokoju – widok z tylu lat i tych niezapomnianych trzech zim sprzed wojny – w śniegach, w przestrzeni, w pustce”.

W czasie II wojny światowej dom na Górkach ocalał, ale po 1945 roku przejęty przez ADM w Wołominie, został przeznaczony na mieszkanie dla kilku rodzin. Brak remontów przez wiele lat doprowadził posesję do ruiny, a ogród do dewastacji.

Dopiero w latach osiemdziesiątych rozpoczęto remont budynku, a w 1992 roku otwarto w nim Muzeum Zofii i Wacława Nałkowskich.

Zofia Nałkowska poza działalnością pisarską była również posłanką na Sejm w latach 1947-1952. Do dziś pozostał mi w pamięci jeden z jej cytatów z tym związany: "naprzód robią z człowieka szmatę, a później nią powiewają".

Jeśli będziecie w okolicy koniecznie zajrzyjcie do tego ciekawego miejsca.



Informacje praktyczne:

Muzeum znajduje się przy ul. Wacława Nałkowskiego 17. Czynne jest od wtorku do niedzieli w godzinach 10-15. Bilet normalny kosztuje 10 zł, a ulgowy 5 zł. W niedziele wstęp jest bezpłatny.

Lokalizację pokazujemy w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2023 Dziękujemy za wizytę 🙂
Napisz do nas: kontakt@podroze-rodzinne.pl