Wolsztyn i prątki Kocha

sierpień 2023

Miasto odwiedziliśmy głównie ze względu na Muzeum Roberta Kocha.
Robert Koch był trzecim spośród trzynaściorga dzieci Hermana Kocha i Matyldy Biewend. Już w wieku 5 lat nauczył się czytać. Grał na fortepianie i cytrze. Potrafił śpiewać i dobrze rysował. Szybko poznał sztukę fotografii. Poza niemieckim znał angielski, francuski, łacinę i grekę, w późniejszych latach poznał polski i hebrajski. Z jednej strony był błyskotliwy i inteligentny, a z drugiej słabo rozwinięty fizycznie, drobnej postury, a od dzieciństwa był krótkowidzem.

Ojciec Roberta był górnikiem z tytułem sztygara, po kilku latach awansując na stanowisko inspektora kopalni. Jak ciekawostkę można tutaj przytoczyć fakt, że ojciec Roberta Kocha znał osobiście Alfreda Nobla. Obaj prowadzili pierwsze doświadczenia z wykorzystaniem nitrogliceryny w górach Harzu.

Robert w 1862 roku z wyróżnieniem zdał maturę i rozpoczął studia przyrodnicze na Uniwersytecie w Getyndze. Po pewnym czasie, głównie z powodów finansowych, zmienił swoje plany naukowe i zainteresował się medycyną. W 1866 roku zaczął pracować jako asystent w szpitalu dla umysłowo chorych w Hamburgu i wtedy zakochał się w Emmy Fraats z którą się ożenił. Niebawem na świat przyszło ich jedyne dziecko – córka Gertrude. Kiedy dorosła pomagała ojcu w pracy nad wąglikiem. Wyszła za mąż za współpracownika Kocha, późniejszego profesora, Edwarda Pfuhla. Krótki pobyt w Niemiegk pod Poczdamem był dla młodej pary jednym z najcięższych i najbardziej przykrych okresów w życiu. Problemy finansowe odbiły się zwłaszcza na zdrowiu Emmy pochodzącej z zasobnego domu. Niektóre źródła opisując ówczesną sytuację Kochów określały ją jako „materialną ruinę, graniczącą z głodem i nędzą”.

Po wojnie prusko-francuskiej, w której wziął udział jako ochotnik, przeniósł się do Wielkopolski. Najpierw w Rakoniewicach pracował jako lekarz ogólny i położnik, a potem w Wolsztynie, gdzie przez 8 lat był lekarzem powiatowym. Dom przy ulicy Biała Góra 12 służył jednocześnie jako mieszkanie rodziny Kochów, gabinet lekarski i laboratorium badawcze.

Na dwudzieste dziewiąte urodziny otrzymał od żony mikroskop. Koch docenił ten przyrząd i urządził sobie w mieszkaniu laboratorium bakteriologiczne, stopniowo kompletując wyposażenie. Zaintrygował go wąglik, groźna choroba, która dziesiątkowała wówczas bydło. Podczas doświadczeń wyizolował laseczki wąglika i znalazł metodę ich kontrolowanej hodowli.

Koch leczył mieszkańców Wolsztyna, głównie Polaków i Żydów. Pierwszym jego tłumaczem była polska służąca Julia. Wzywany był, głównie nocą, do polskich chłopów z okolicznych wsi. W wolnych chwilach grał na cytrze, czytał czasopisma medyczne i botaniczne, oglądał świat istot mikroskopijnych, hodował w ogródku przy domu króliki, myszy polne (myszy białe nie były jeszcze stosowane jako zwierzęta doświadczalne), żaby, a nawet małpę, co budziło sensację w miasteczku. Koch był popularny i lubiany wśród polskiej ludności.

W kwietniu 1876 roku uczony zawiózł swoje przyrządy i próbki do Wrocławia i tam je zademonstrował. Nieznany przedtem nikomu lekarz z prowincji stał się sławny i powierzono mu w 1880 roku stanowisko dyrektora utworzonego w Berlinie laboratorium badania bakterii wywołujących gruźlicę (dziś mówimy o nich prątki Kocha).

Uczony badał jeszcze jedną chorobę. Będąc w Egipcie podczas epidemii cholery, wyizolował zarazki (przecinkowce cholery) i przywiózł do stolicy Niemiec ich próbki. Za swą pracę otrzymał nagrodę w wysokości stu tysięcy marek. Jego sława cały czas rosła. W roku 1885 został profesorem medycyny na uniwersytecie berlińskim.

Podczas Dziesiątego Międzynarodowego Kongresu Medycznego w Berlinie (sierpień 1890 roku) Koch wygłosił wykład, w którym przedstawił odkrycie skutecznego lekarstwa na gruźlicę – tuberkuliny. Miała ona hamować rozwój prątków. Wykład wzbudził niebywałą sensację. Wkrótce jednak okazało się, że tuberkulina nie zapobiega gruźlicy ani jej nie leczy.

Dziś wiemy, że ma znaczenie tylko w diagnostyce. Początkowo nie zamierzał on ogłaszać odkrycia tuberkuliny, gdyż miał jedynie wyniki nielicznych prób na świnkach morskich, ale uległ życzeniu cesarza Wilhelma II i na swoje nieszczęście przedstawił niesprawdzoną tezę. Rok wcześniej Koch poznał Hedwig Freiberg, młodszą o trzydzieści lat aktorkę i zakochał się w niej. Chciał rozwieźć się z żoną Emmy. Ponieważ potrzebował gotówki, miał nadzieję ją uzyskać dzięki tuberkulinie. Małżeństwo z Hedwig miało miejsce w 1893 roku. Wśród gości weselnych była obecna córka Kocha Gertruda wraz z mężem profesorem Edwardem Pfuhlem. Nowa miłość i nowa żona wywołały ogromne poruszenie w świecie medycznym Europy. W czasie Kongresu w Lipsku w 1892 roku profesorowie bardziej interesowali się romansem Kocha niż jego niezwykłymi wykładami. Aktorka wiernie towarzyszyła mężowi w jego życiu wypełnionym badaniami medycznymi. Wiele dalekich podróży do Indii, Afryki czy Japonii w ostatnich 10 latach życia badacza odbyli wspólnie, w czasie których Hedwig zapadała na choroby tropikalne.

Koch cały czas kierował utworzonym w Berlinie w 1891 roku Instytutem Chorób Zakaźnych. 10 grudnia 1905 roku Robert Koch otrzymał Nagrodę Nobla za całokształt prac badawczych nad gruźlicą. Była to nagroda pieniężna – 150 800 koron, obecnie to 10 mln koron, piękny dyplom i medal. Jako ciekawostkę można przytoczyć fakt, że obok niego laureatem z tego roku był Henryk Sienkiewicz – co zostało uwiecznione wydaniem znaczka pocztowego z obydwoma laureatami.

Zmarł w wieku 67 lat na tarasie hotelowym w Baden Baden 27 maja 1910 na kolejny już atak serca. Zgodnie z jego wolą prochy umieszczono w Instytucie Chorób Zakaźnych w Berlinie.



Informacje praktyczne:

Muzeum Roberta kocha jest czynne od wtorku do soboty w godzinach 9.00-16.00, a w pierwszą i trzecią niedzielę miesiąca od 9.00 do 15.00. Bilet normalny kosztuje 6 zł, a ulgowy 2 zł.

Wolsztyn jest położony nad jeziorem. Jest tam też camping. Lokalizację muzeum Roberta Kocha pokazujemy w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2023 Dziękujemy za wizytę 🙂
Napisz do nas: kontakt@podroze-rodzinne.pl