Żywiec to nie tylko piwo
marzec 2023
To urocze miasto większości z nas kojarzy się z piwem. O Muzeum Browaru w Żywcu już pisaliśmy, więc teraz chcemy się skupić na ciekawej historii rodu właścicieli.
Założycielem browaru był Albrecht Fryderyk Habsburg, a później przejął zarządzanie jego bratanek Karol Stefan Habsburg. Po pierwszej wojnie światowej browar przeszedł przymusowo w zarząd państwowy, ale ze względu na zasługi rodu ( synowie Karola Stefana walczyli w obronie Lwowa i brali udział jako polscy żołnierze w wojnie z bolszewikami) w 1924 zwrócono majątek Habsburgom.
Jeden z synów Karola Stefana -Karol Olbracht zaciągnął się już w 1918 roku, jako powód podając silne poczucie polskości. Miał wówczas stopień pułkownika zdobyty w wojsku austriackim i był dla odbudowywanej armii cennym oficerem – doświadczonym w boju, obytym z dowodzeniem artylerią. Do czasu wojny z bolszewikami dowodził dywizją piechoty oraz garnizonem twierdzy Grudziądz. Po zakończonej kampanii, w dowód uznania zasług, otrzymał Krzyż Walecznych oraz order Polonia Restituta. Ten pierwszy wręczał mu sam Józef Piłsudski. Już w 1920 roku ożenił się ze szwedzką arystokratką z rodu Alicją Ancarcrona, młodą wdową po galicyjskim namiestniku Ludwiku Badenim. Wiedli szczęśliwe życie, mieli trójkę dzieci, które wychowywali w duchu polskości. Jako pierwsza na świat przyszła Maria Krystyna, która od narodzin posiadała polskie obywatelstwo. Była zatem pierwszym polskim potomkiem rodu Habsburgów.
Po wybuchu II wojny światowej obydwoje zadeklarowali polskie obywatelstwo i odmówili podpisania Volkslisty. Karol powiedział Niemcom: „Moje pochodzenie jest niemieckie, moim macierzystym językiem jest język niemiecki, ale jestem obywatelem polskim i uważam się za Polaka”.
Karol Olbracht wtrącony został do więzienia w Cieszynie, gdzie został poddany okrutnym torturom, w wyniku których został częściowo sparaliżowany oraz stracił wzrok w jednym oku. Jego sprawę monitował sam Heinrich Himmler, który nakazał przesłuchującym stosowanie wyjątkowo sadystycznych metod. Prawdopodobnie w 1940 roku został przez Niemców skazany na śmierć. Wyroku jednak nie wykonano. Tomasz Kostro uważa, że życie Karola Olbrachta uratowały wpływy dynastii habsburskiej na dworach w Rzymie i Sztokholmie. Szczególnie ten pierwszy miał dla Niemców znaczenie w kontekście bliskiego sojuszu faszystowskich Włoch i nazistowskiej III Rzeszy. Dzięki międzynarodowej interwencji polski arystokrata nie został przez Niemców zamordowany, choć wstawiająca się w jego sprawie żona nie wywalczyła dla męża zwolnienia.
Alicja została internowana w Wiśle. Tam też aktywnie działała na rzecz Polskiego Podziemia, współpracując ze Związkiem Walki Zbrojnej, a później Armią Krajową. Prowadziła nasłuch zachodnich stacji nadawczych, tłumacząc następnie wiadomości na język polski. Jej zaangażowanie zostało docenione przez polskie władze konspiracyjne. Została udekorowana Krzyżem Walecznych. Utrudniano jej kontakt z córkami, grożono jej zabiciem dwóch synów pozostających w służbie Polskim Siłom Zbrojnym na Zachodzie. Także oni wykazali się męstwem, jasno opowiadając się po polskiej stronie.
Żywiecki browar został przejęty przez III Rzeszę. Po trzech latach Karol wyszedł z więzienia i trafił do sanatorium, ale dopiero w 1945 roku został ostatecznie zwolniony z niewoli. Po wojnie wraz z żoną pozostali w Polsce, ale komunistyczne władze zmusiły ich do wyjazdu. Alicja Ancarcrona postanowiła zabrać męża do Szwecji, gdzie zmarł w 1951 roku. Dopiero w 2001 roku Maria Krystyna Habsburg wróciła do ojczyzny i zamieszkała w Żywcu. Władze miasta użyczyły jej mieszkania w zamku. Spadkobierczyni rodu Habsburgów zmarła 2 października 2012 roku.
Na ironię zakrawa fakt, że ta gałąź Habsburgów w skrajnych warunkach nie wyparła się polskości, a przecież jej przodkowie brali udział w pierwszym rozbiorze Polski.
Po Habsburgach zostały wspaniałe zabytki: zamek, pałac oraz uroczy park. Obecnie w zamku mieści się Muzeum Miejskie z bardzo interesującymi wystawami ( zwiedzanie z pomocą audio przewodnika), pałac niestety jest niedostępny do zwiedzania, ale park wokół pałacu zachęca do spacerów wśród uroczych alejek i stawów. Na jednej z ławeczek uwieczniono byłą właścicielkę – Alicję. Zdecydowanie polecamy muzeum i spacery po parku. Czas, który na to należy przewidzieć to kilka godzin.
Poza browarem, zamkiem i pałacem w Żywcu warto zobaczyć zabytkowe kościoły oraz żywiecki rynek choćby po to, aby skosztować miejscowego piwa w jednej z restauracji.
Tuż obok wyjścia z pałacowego parku znajduje się kościół pw. Narodzenia NMP. Powstał w 1. połowie XV w. Na przestrzeni czasów obiekt kilkukrotnie przebudowywano dzięki rodzinie Komorowskich, która to fundowała. Na uwagę zasługuje także wzniesiona w 1639 roku kapliczka Ogrojca, będąca darem miejscowego pisarza Krzysztofa Mrzygłodowicza. Obiekt uległ poważnym zniszczeniom w trakcie pożaru w 1711 r. Pierwotnie wokół świątyni znajdował się cmentarz, obecnie obiekt jest nieogrodzony, wolnostojąca dzwonnica zlokalizowana jest w części północno-wschodniej. Kościół pełni funkcję kościoła parafialnego.
Kościół pw. Św. Krzyża jest jednym z najstarszych kościołów żywiecczyzny. Jego najbliższe otoczenie stanowiło pierwotnie cmentarz na którym dokonywano egzekucji i chowano skazańców na podstawie wyroku sądu miejskiego, znajdowała się tu również kolumna przed którą świadkowie składali przysięgi w trakcie procesu. Kościół wzniesiono pod koniec XIV w., przed lokacją miasta, która miała miejsce w latach 1414-33. W 1790 r. obiekt został zlicytowany przez władze austriackie, dopiero w 1801 r. ponownie wrócił pod zarząd miasta. Przez wiele lat obowiązywał zakaz odprawiania mszy w kościele, a sam budynek pełnił wiele funkcji od szpitala w którym leczono rannych żołnierzy po magazyn żywności. Z dawnego wyposażenia zachowało się wiele cennych przykładów sztuki gotyckiej, m.in. Zdjęcie z Krzyża, św. Anna Samotrzecia i niedawno odkryty pod przemalówkami piękny przykład gotyckiego malarstwa - Madonna tronująca tzw. z poziomkami . Obecnie te cenne dzieła można obejrzeć w Muzeum Miejskim o którym pisaliśmy wcześniej.
Historia Żywca liczy sobie przeszło 700 lat. Jego nazwa pochodziła ponoć od słowa "żywić", co wskazuje na to, że tutejsze ziemie były urodzajne i obfitowały w zwierzynę. W 1327 roku Żywiec miał już prawa miejskie.Początkowo należał do książąt cieszyńskich, następnie oświęcimskich. Ostatni z książąt piastowskich Przemysław, władał Żywiecczyzną do roku 1433. Po nim ziemię tę objęli w posiadanie Skrzyńscy herbu Łabędź, którzy - jak wynika z Kroniki Długosza - trudnili się rozbojem, a okres ich władania należał do najbardziej burzliwych. W 1456 roku Ziemię Żywiecką wykupił król Kazimierz Jagiellończyk. Po nim Żywiecczyzną kolejno władali Komorowscy i żona Zygmunta III Wazy - Konstancja. Po Konstancji Żywiecczyzną władał biskup wrocławski Karol Ferdynand, a następnie król Jan Kazimierz, który w okresie Potopu Szwedzkiego dwukrotnie bawił na żywieckim zamku o czym informuje tablica na murze. W 1678 roku Żywiecczyznę nabył hrabia Jan Wielopolski i przez następne półtora wieku pozostawała ona własnością tego rodu. W roku 1838 Adam Wielopolski sprzedał dobra Habsburgom, którzy władali tymi ziemiami aż do II wojny światowej od których zaczęliśmy ten artykuł.
W herbie Żywca znajduje się piastowski orzeł oraz głowa żubra. Legenda mówi, że za panowania Księcia Oświęcimskiego- Przemysława żywy żubr złowiony przez mieszczan w Międzybrodziu koło Żywca został podarowany księciu i na pamiątkę tego zdarzenia głowa żubra z przewleczonym przez nozdrza kolcem wraz z książęcym godłem -piastowskim orłem, stały się odtąd herbem miasta.
Naszą uwagę zwrócił też ciekawy budynek dawnej remizy strażackiej i kamieniczki wokół rynku.
Informacje praktyczne:
Muzeum Miejskie w zamku można zwiedzać codziennie. W weekend w godzinach 10-17, a w pozostałe dni 9-17. Bilet normalny kosztuje 26 zł, ulgowy 18 zł.
Czas zwiedzania to ok. 1,5 godziny.
Warto pospacerować po sąsiadującym parku i chwilę posiedzieć w kawiarni znajdującej się wśród drzew nad wodą oraz spróbować lodów własnego wyrobu lub kawy. Lokalizację pokazujemy
w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.
Podróżuj z dziećmi i bez dzieci












