Kal i "Ognisty Ptak"

marzec 2023

Urocza, spokojna miejscowość położona na półwyspie między jeziorami Mamry i Święcajty zamieszkana przez sto kilkadziesiąt osób, a przecież przed wojną w 1933 roku żyło tu dużo więcej, bo aż 736 mieszkańców. Już w dawnych czasach mieszkali tu Galindowie, co potwierdziły wykopaliska archeologiczne. Pierwsze wzmianki o miejscowości pochodzą z XV wieku. Czas jakby stoi tu w miejscu, a "Przystanek książka" (ciekawa inicjatywa) przekonuje, że warto się tu zatrzymać i nieco odetchnąć choćby czytając książkę na plaży.
"Tu asfalt się kończy, a zaczyna luz..." ( śpiewało kiedyś SDM). Faktycznie tu droga dobiega końca, a więc jest cicho i kameralnie. Dobre miejsce dla osób chcących pojeździć na rowerach, czy korzystać z kąpieli lub sportów wodnych. W pobliżu są dwie plaże i podczas naszego pobytu w sierpniu jedna z nich z ławami i stołami, przy których można było posiedzieć była praktycznie pusta. Druga z pomostami była już bardziej zatłoczona. Jest tu kilka restauracji, pensjonatów i domków do wynajęcia, ale "dzikich tłumów" nie było.
Z brzegu widoczna jest na jeziorze Święcajty tzw. „Kocia wyspa”. Podobno kiedyś miała połączenie z lądem i przechowywano na niej w spichlerzach płody rolne, a aby nie zjadły ich myszy strzegły tego skarbu koty.
W pobliżu ciekawy zabytek „Kolumna Kalska” pochodząca z XVI wieku, z którą związana jest miejscowa legenda. Podobno w pobliskim domku diabeł zabił dwie pary oddające się rozpuście, a obelisk wzniesiono na pamiątkę tego zdarzenia. Inna opowieść związana z budową pomnika wspomina o tym, że mieszkańcy chcieli w ten sposób przebłagać opatrzność gdy groziło im zalanie w wyniku podnoszenia się poziomu wody w jeziorze Mamry.
Kilka kilometrów dalej w pobliżu Węgorzewa jest jeszcze jedna atrakcja. Na wzgórzu, z którego rozpościera się przepiękny widok na jezioro Święcajty zbudowano cmentarz wojenny Jagerhohe z mogiłami żołnierzy poległych tu podczas I wojny światowej. Naszym zdaniem to jeden z najładniej położonych takich obiektów, jakie widzieliśmy podczas naszych podróży.
W 1935 roku w Kalu miały miejsce bojerowe mistrzostwa Europy, w których zwyciężył właściciel tartaku w Ogonkach Georg Tepper. Jego ślizg miał nazwę „Ognisty Ptak”. Podobno nad jeziorem pokazywał się kiedyś taki ptak, a jego skrzydła płonęły w promieniach zachodzącego słońca. Dziś jest tak nazwana jedna z lokalnych restauracji.
W czasie II wojny światowej toczyły się tu zacięte walki, a w listopadzie 1944 roku ludność ewakuowano na zachód. Nigdy już tu nie powrócili. O Kalu pisarz Eugeniusz Paukszta, który mieszkał tu w domu o nr 23 lub 24 napisał powieść „Srebrna ławica” wydaną w 1953 roku.
Z wody jeziora w 1961 roku wydobyto kompletny, niezniszczony samolot zwiadowczy Junkers. W czasie wojny wylądował na tafli lodu, który się później pod nim załamał.
Podczas pobytu mieszkaliśmy w pokoju z widokiem na jezioro, co pomagało nam obserwować niesamowite zachody słońca chowającego się za wodą. Już tęsknimy za tym, aby znowu pojechać tam choćby na kilka dni.



Informacje praktyczne:

W Kalu znajdziecie wiele miejsc noclegowych o różnym standardzie. Są wypożyczalnie sprzętu wodnego i rowerów. Jest tu kilka restauracji, pizzeria. Z niektórych lokali widok na jezioro.

Dwie plaże. Jedna trawiasta, mniejsza z wiatami, przy których można usiąść i zjeść posiłek. Ludzi tu niewielu (w sierpniu). Druga plaża piaszczysta z pomostem i boiskiem do siatkówki plażowej zdecydowanie bardziej oblegana.

Lokalizację plaż pokazujemy w linku oraz na mapie zamieszczonej niżej.

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2023 Dziękujemy za wizytę 🙂
Napisz do nas: kontakt@podroze-rodzinne.pl